fot. prk24.pl
Poseł Prawa i Sprawiedliwości był gościem Anny Popławskiej w porannej audycji „Studio Bałtyk”. W rozmowie podjął temat ewentualnej reorganizacji Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Mówił również o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Według nieoficjalnych informacji, w rządzie ma dojść do zmian w strukturach Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Kamil Bortniczuk reprezentujący Partię Republikańską, ma stanąć na czele ministerstwa sportu. Do tej pory sportem zajmował się minister kultury Piotr Gliński.

Jak podkreślił poseł, sektor sportowy na przestrzeni lat funkcjonował w różnych formach. - Osobiście uważam, że jest to tak duży element, że zasługuje na swoje ministerstwo. Warto jednak zauważyć, że ostatni czas, kiedy sport działał pod ministerstwem kultury, zostało zrealizowanych wiele programów sportowych. Czasami potrzebne są jednak zmiany - mówił Marcin Porzucek.

Poseł zapytany w dalszej części rozmowy o stan wyjątkowy w części województw lubelskiego i podlaskiego podkreślił, że jest on wprowadzony po to, by skutecznie chronić Polskę i jej granice.

- Aleksander Łukaszenko i jego służby forsują nie tylko granice Polski, ale też Unii Europejskiej. Łukaszenko nie pozwoliłby na ściągnięcie dziesiątek tysięcy imigrantów, jeśli mieliby oni zostać na terenie Białorusi - mówił Porzucek. - Nasze działania mają wykazać, że Polska nie jest łatwym kanałem wtargnięcie na teren Unii Europejskiej - dodał poseł.

Więcej w rozmowie Anny Popławskiej z Marcinem Porzuckiem.

ap/aś

Posłuchaj

Gość „Studia Bałtyk”: Marcin Porzucek