fot. pixabay.pl
O „betonowych” inwestycjach, ratowaniu zieleni w mieście, a także niedoborach wody - sposobach ograniczania jej zużycia oraz jej magazynowania opowiedzieli goście „Wieczornych spotkań”.

Część osób oceniając polskie miasta ma wrażenie, że Polacy kochają beton i nienawidzą drzew. Jeżeli tak jest, to czy jeszcze jest czas na ratowanie zieleni w mieście?

„Kolejne wyspy miejskiej zieleni padają pod piłami drwali, a zamiast śpiewu ptaków słychać ryk kosiarek i pił” - tak brzmi zapowiedź książki warszawskiego aktywisty Jana Mencwela. Szef stowarzyszenia „Miasto jest nasze” wydał książkę zatytułowaną „Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta”.

materiał Mateusza Sienkiewicza

Nie ma wody - nie ma zieleni. Z powodu suszy i fali upałów zużycie wody z wodociągów wzrasta tak znacząco, że zaczyna jej brakować.

Czy jesteśmy przygotowani na magazynowanie wody? Część osób uważa, że Polacy budują na potęgę i tworzą sprawne systemy odprowadzania deszczówki do kanalizacji. W związku z czym powstaje pole do debaty o przestrzeni miejskiej, jej ochronie i jakości.

Piotr Feliński, burmistrz Świdwina - w ramach programu „Zielony Lider” - brał ostatnio udział w spotkaniu w Berlinie, poświęconym błękitno-zielonej infrastrukturze.

materiał Renaty Pacholczyk

Kampania społeczna „Krajobraz mojego miasta” służy ochronie i doskonaleniu krajobrazu oraz tworzy pole do debaty nad przestrzenią miejską, jej ochroną i jakością.

Grupą, która znalazła się w obszarze zainteresowań organizatorów akcji, są działacze samorządowi, którzy - wspierani przez ekspertów i liderów opinii publicznej - mogą najwięcej zmienić w tej przestrzeni.

ms/rp/aj