fot. Radosław Zmudziński
Koszaliński poseł Platformy Obywatelskiej, który w czwartek był gościem porannego „Studia Bałtyk” w rozmowie z Anną Popławską skomentował m.in. udział polityków w piątkowej uroczystości urodzinowej dziennikarza Roberta Mazurka.

17 września prezes NIK Marian Banaś przedstawiał na niemal pustej sejmowej sali sprawozdanie z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2020 roku. W tym samym czasie trwała uroczystość urodzinowa dziennikarza Roberta Mazurka, na której pojawiło się kilkunastu polityków, w tym posłów różnych opcji politycznych - PO, PiS-u, PSL-u i Lewicy. Sprawa wyszła na jaw, gdy dziennik "Fakt" opublikował zdjęcia z tej imprezy. Wśród gości Mazurka byli m.in. Borys Budka i Tomasz Siemoniak - wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Anna Popławska zapytała naszego gościa o konsekwencje, które Donald Tusk i zarząd ugrupowania mogą wyciągnąć wobec tych polityków.

- Donald Tusk jest przywódcą, który takich zachowań nie będzie tolerował. Gdybym był na miejscu tych polityków i zobaczył, jakie jest tam towarzystwo, złożyłbym życzenia i się wycofał. Póki co mamy decyzję, że Borys Budka nie będzie prowadził klubu parlamentarnego w najbliższym posiedzeniu. Donaldowi Tuskowi zależy na prestiżu PO i wyciągnie konsekwencje wobec każdego członka Platformy, niezależnie od tego, jaką funkcję pełni - powiedział Piotr Zientarski.

Dziennikarka zapytała również o kandydata na szefa PO na Pomorzu Zachodnim. - Naturalnym kandydatem jest obecnie Olgierd Geblewicz, marszałek województwa - ocenił polityk.

Komentując kolejne przełożenie przez Trybunał Konstytucyjny rozprawy w sprawie zbadania, czy prawo krajowe ma wyższość nad prawem unijnym, Piotr Zientarski stwierdził:- Orzeczenia w tej sprawie nie potrzeba. Najwyższym aktem prawnym jest konstytucja, ale jej artykuł 9. mówi o tym, że Polska przestrzega umów międzynarodowych i to prawo ma pierwszeństwo, właśnie w ramach konstytucji - podkreślił Piotr Zientarski.

ap/aj

Posłuchaj

Gość porannego „Studia Bałtyk”: Piotr Zientarski