fot. prk24.pl
Przerobienie food trucka na „Mobilne Oratorium Uwielbienia” kosztowało 35 tysięcy złotych. Pojazd zaprezentowano we wtorek w parafii katedralnej w Koszalinie.

Podczas wielu imprez, gdzie prowadzono ewangelizację - np. Przystanek Jezus przy Pol'and'Rock Festivalu lub Przystań z Jezusem przy kołobrzeskim Sunrise - budowane były często w namiotach prowizoryczne kaplice. Teraz to się zmieni dzięki  Mobilnemu Oratorium Uwielbienia.

Ks. Henryk Romanik, proboszcz parafii katedralnej dodał, że „kaplica na kółkach” będzie docierać do „peryferii wiary” w kraju i naszym regionie: - W wielu wioskach naszej diecezji nie ma kaplic. Ludzie modlą się w domach. Być może ten pojazd pomoże zgromadzić się im na nabożeństwie. Pojazd może stanąć też w wakacje przy drodze S6 i przyciągnąć uwagę podróżnych.

Ks. Rafał Jarosiewicz, prezes fundacji „SMS z Nieba” dodał, że mobilna kaplica powstawała przez kilka siedem lat: - To pierwszy projekt, który będzie mobilnym oratorium uwielbienia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Przy jego tworzeniu było wiele problemów, łącznie z kradzieżą i uzyskiwaniem pozwoleń. Kaplica zaprezentowana zostanie 18 września podczas spotkania młodzieży w Skrzatuszu. Stamtąd wyruszy w diecezję i w świat.

Koszt adaptacji food trucka na potrzeby mobilnej kaplicy to około 35 tysięcy złotych.

red./rz

fot. prk24.pl
fot. prk24.pl
fot. prk24.pl
fot. prk24.pl
fot. prk24.pl
fot. prk24.pl

Posłuchaj

W Koszalinie otwarto... „kaplicę na kółkach”