fot. Przemysław Grabiński
Niektórzy nic nie robią sobie z zakazu wejścia na Poligon Drawski nawet, gdy prowadzone są tam ćwiczenia z użyciem broni. Komendant Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko apeluje o rozwagę.

Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin płk Marek Gmurski - wiele osób wchodzi na teren poligonu, by np. zbierać grzyby.

- Dla mnie, jako komendanta, najważniejsze jest zdrowie i życie - nie tylko podległych żołnierzy i pracowników wojska, ale również okolicznej ludności. Mieliśmy przypadki na poligonie, kiedy ktoś wszedł na jego teren bez uprzedniego pozwolenia. W ostatnim czasie ktoś wjechał na poligon pojazdem, kiedy chcieliśmy rozpocząć działalność ogniową. Kierowca został ukarany mandatem - mówił komendant.

Mieszkańcy znajdujących się przy Poligonie Drawskim wsi i miejscowości przyznają, że mimo powtarzanych apeli i ostrzeżeń, nie wszyscy stosują się do zakazu. Wiele osób nie traktuje zagrożenia poważnie: - Jest wyraźny zakaz wchodzenia na teren - mimo to ludzie wciąż go łamią. Wykazują się dużą nieodpowiedzialnością i udają się na poligon, mimo iż jest pilnowany przez wojsko.

Jak przypomniał komendant Gmurski, istnieją procedury, które pozwalają na legalne i bezpieczne korzystanie z terenów poligonu. W tym celu wydawane są specjalne przepustki: - Na poligon można wejść, ale zgodnie z prawem. Osoba, która ma przepustkę czy upoważnienie, powinna zgłosić taką informację do oficera dyżurnego. Wszytko musi być unormowane w dokumentach.

Informacje o możliwości uzyskania takiej zgody dostępne są na stronie internetowej Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko. Warto też pamiętać, że tereny, na których prowadzone są ćwiczenia, oznaczone są tablicami informacyjnymi, szlabanami oraz czerwonymi kulami ostrzegawczymi, a w nocy - czerwonymi lampami sygnalizacyjnymi.

pg/aś

Posłuchaj

materiał Przemysława Grabińskiego