fot. Jacek Żukowski
Po emocjonującej końcówce słupszczanie pokonali Polski Cukier Pszczółkę Start Lublin 66:62. Po dwóch kolejkach podopieczni Mantasa Cesnauskisa mają komplet punków.

Słupszczanie, podobnie jak w ostatnich spotkaniach, słabo zagrali w pierwszej kwarcie. Zawodnicy razili nieskutecznością, a rywale odskoczyli na jedenaście punktów.
W drugiej odsłonie po celnych trafieniach Mikołaja Witlińskiego oraz Macieja Kucharka gospodarze zaczęli powoli odrabiać straty.

Po przerwie - najlepszy w słupskiej drużynie - William Garrett doprowadził do wyrównania, a później dał Czarnym minimalne prowadzenie. Goście dogonili jednak słupszczan, a po zagraniu Romana Szymańskiego mieli czteropunktową przewagę. Do remisu doprowadził po chwili akcją „dwa plus jeden” Marek Klassen. „Trójki” Boo Beecha w kolejnej części gry ponownie zmieniały sytuację.

Emocje były zatem do końcowej syreny. Mecz zakończył się wynikiem 66:62 i tym samym podopieczni Mantasa Cesnauskisa wygrali drugi mecz w Energa Basket Lidze.

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - Polski Cukier Pszczółka Start Lublin 66:62 (14:18, 26:18, 7:11, 19:15)

Czarni: Garrett 15, Beech 14, Klassen 13, Witliński 11, Young 7, Kucharek 6, Kordalski 0, Musiał 0, Kulikowski 0, Słupiński 0.

Start: Carter 12, Taylor 7, Dziemba 7, Jeszke 7, Davis 6, Lamb 6, De Cosey 6, Kostrzewski 4, Pelczar 3.

jz/rz

Posłuchaj

materiał Jacka Żukowskiego