Fot. gov.pl
Nie mają stacjonarnego punktu szczepień, a mimo to ponad 44 procent mieszkańców gminy Tuczno jest już w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19.

Władze gminy liczą, że tempo szczepień będzie rosło, choć - jak przyznał na antenie Polskiego Radia Koszalin burmistrz Tuczna - ten wskaźnik byłby wyższy, gdyby mieszkańcy mogli korzystać nie tylko z mobilnych punktów szczepień. Krzysztof Mikołajczyk zauważa jednak, że te mobilne punkty cieszą się dużym zainteresowaniem. - W gminie Tuczno, w przeciwieństwie do innych gmin z powiatu wałeckiego, nie funkcjonował i nadal nie funkcjonuje stacjonarny punkt szczepień. Myślę, że gdybyśmy taki mieli, to ten poziom wyszczepienia byłby znacznie wyższy - mówił Mikołajczyk.

W akcję szczepień w gminie Tuczno zaangażowało się wiele osób - m.in. pracownicy urzędu gminy, strażacy ochotnicy. Urzędnicy starają się dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. - Wysyłamy m.in. esemesy z informacją o szczepieniach. Roznosimy ulotki. Na imprezach gminnych rozdajemy także gadżety promujące przyjęcie preparatów. To chociażby parasole, plecaki czy koszulki - powiedział burmistrz Tuczna.

Jak dodał burmistrz, mimo braku stacjonarnego punktu szczepień, gmina jest liderem przyrostu liczby osób w pełni zaszczepionych wśród zachodniopomorskich samorządów podobnej wielkości. - Liczymy na nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych w konkursie marszałka województwa zachodniopomorskiego. Według tych statystyk, które znamy, jesteśmy liderem przyrostu szczepień w kategorii gmin od 4,5 do 7 tysięcy mieszkańców - zaznaczył Krzysztof Mikołajczyk.

Jak mówi burmistrz Tuczna - w przypadku wygranej część tej kwoty zostanie przekazana na dalszą promocję akcji szczepień.

pg/kc

Posłuchaj

rozmowa z Krzysztofem Mikołajczykiem, burmistrzem Tuczna