fot. prk24.pl
Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia i kołobrzeski poseł PiS-u był gościem Anny Popławskiej w „Studiu Bałtyk”. W czasie rozmowy skomentował wynik głosowania ws. rozporządzenia prezydenta dotyczącego wprowadzenia stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią. Mówił również o konieczności szczepień przeciw COVID-19.

W poniedziałek w sejmie posłowie zagłosowali przeciw uchyleniu rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego w części Podlasia i Lubelszczyzny. Zdaniem Czesława Hoca głosowanie było świadectwem lojalności wobec państwa.

- Wprowadzenie stanu wyjątkowego jest przestrogą i jasnym sygnałem dla tych, którzy zamierzają atakować granice Polski. Nasze państwo nie wpuści żadnego nielegalnego migranta. Jeśli natomiast takie osoby chcą dostać się do Polski - służą temu przejścia graniczne oraz odpowiednie procedury - mówił polityk. - Nasze działania wobec reżimu Łukaszenki wyraźnie wskazują, że jesteśmy suwerennym i zdecydowanym państwem oraz nie reagujemy na prowokacje - mówił Czesław Hoc.

W dalszej części rozmowy poseł zwrócił uwagę na niepokojące statystki, które wskazują coraz większą liczbę zakażeń. Również w Zachodniopomorskiem sytuacja jest alarmująca - w poniedziałek odnotowano najwyższy wskaźnik zakażeń w tym województwie. Polityk zapytany, czy wzrastająca liczba chorych przyczyni się do wprowadzenia przymusowego systemu szczepień, podkreślił, że groźby nie są metodą, by zachęcić społeczeństwo do szczepienia się przeciw COVID-19.

- Przymus nie da pozytywnego efektu. Ludzie sami muszą zrozumieć, że szczepienia są korzystne i bezpieczne, że są wyrazem solidarności wobec naszych najbliższych. Zastosujemy różnego rodzaju działania mające zachęcić do szczepień, np. mobilne zespoły Ochotniczej Straży Pożarnej. Zorganizujemy także szczepienia dla cudzoziemców przebywających w Koszalinie - wyjaśnił Czesław Hoc.

Więcej w poniższej rozmowie.

ap/aś

Posłuchaj

Gość „Studia Bałtyk”: Czesław Hoc