fot. ms.gov.pl
Sąd Okręgowy w Koszalinie przychylił się do wniosków sędziów Sądu Rejonowego w Białogardzie i wyłączył ich od orzekania w sprawie komornika Mirosława N. oskarżonego o przekroczenie uprawnień i popełnienie wspólnie z żoną przestępstw w związku ze spółką Eskorta.

W postanowieniu wydanym przez Sąd Okręgowy w Koszalinie 20 lipca ten wyłączył wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Białogardzie z udziału w rozpoznaniu sprawy komornika Mirosława N. i jego żony Elżbiety N. oraz przekazał ją do Sądu Rejonowego w Kołobrzegu.

Sędziowie białogardzkiego sądu, w tym zamiejscowego wydziału karnego w Świdwinie, do którego Prokuratura Okręgowa w Koszalinie w maju skierowała akt oskarżenia przeciwko komornikowi Mirosławowi N. i jego żonie Elżbiecie N. Składając wnioski o wyłączenie ich z rozpoznania sprawy, wskazali na „okoliczności, które mogłyby wywołać uzasadnione wątpliwości, co do ich bezstronności w jej rozpoznaniu”.

Poinformowali, że z oskarżonym, który jest komornikiem sądowym przy Sądzie Rejonowym w Białogardzie „łączą ich relacje zawodowe” i „sprawują nad nim nadzór”.

Sąd Okręgowy w Koszalinie, przychylając się do wniosków sędziów, uznał w swoim postanowieniu, że nie ma wątpliwości, iż łącząca ich z oskarżonym relacja zawodowa jest okolicznością mogącą wywołać uzasadnione wątpliwości, co do bezstronności sędziów.

Ze względu na to, że wszyscy sędziowie białogardzkiego sądu złożyli tożsame wnioski, które sąd okręgowy uwzględnił, należało sprawę przekazać do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi. Będzie to Sąd Rejonowy w Kołobrzegu.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła Mirosława N. i jego żonę o przestępstwa w związku ze spółką Eskorta, gdy on był czynnym komornikiem w Białogardzie, a ona prezesem spółki. Komornik odpowie też za przekroczenie uprawnień.

To trzech pracowników połczyńskiej spółki Eskorta, która działała w branży ochrony mienia, w 2014 r. w wydziale pracy Sądu Rejonowego w Białogardzie złożyło pozew, domagając się od pracodawcy wypłaty należnych świadczeń. Łącznie w grę wchodziła kwota ok. 85 tys. zł (bez kosztów sądowych i zastępstwa procesowego). Wtedy udziałowcem w spółce był komornik sądowy w Białogardzie Mirosław N., a prezesem jego żona Elżbieta. Gdy byli już pracownicy proces wygrali, małżeństwo z Eskortą nie miało nic wspólnego, a spółka nie miała majątku. Jak twierdzili pokrzywdzeni, „jej prezesem, a potem likwidatorem zostały tzw. słupy”.

Sprawa w 2017 r. trafiła najpierw do Prokuratury Rejonowej w Białogardzie, następnie przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Po trwającym ponad rok śledztwie, w maju 2018 r. komornikowi oraz jego żonie i byłej prezes nieistniejącej już spółki przedstawiono zarzuty. Mirosław N. 28 maja 2018 r. został zawieszony w funkcji komornika. Trzy lata później, w maju 2021 r. do białogardzkiego sądu został skierowany akt oskarżenia przeciwko obojgu.

Mirosław N. , jako osoba faktycznie zajmująca się sprawami spółki Eskorta, i jego żona, będąca prezesem zarządu, są oskarżeni o to, że od stycznia 2013 r. do marca 2014 r. wspólnie i w porozumieniu uporczywie naruszyli prawa zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy trzech pokrzywdzonych, w ten sposób, że gdy mieli umowy o pracę, dodatkowo zawierane były z nimi umowy o dzieło, które zobowiązywały ich do wykonywania identycznych czynności. Przez to pozbawieni zostali prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, świadczeń dodatkowych. To rzutowało na zaniżenie składek ZUS.

Mirosław i Elżbieta N. staną przed sądem także pod zarzutem udaremnienia dochodzenia roszczeń byłym pracownikom Eskorty. Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, od maja do października 2014 r., wiedząc już o wytoczeniu powództwa przez tych trzech byłych pracowników w sprawie roszczeń ze stosunku pracy, w celu udaremnienia wykonania przyszłego orzeczenia sądu, udaremnili zaspokojenie wierzycieli. - Trzy samochody zagrożone zajęciem a stanowiące majątek spółki zostały sprzedane i to w ten sposób, że dwa z nich nabył Mirosław N. a jeden jego żona – mówił prok. Gąsiorowski.

Podał, że popełnienie czynu z art. 218 par. 1 kk zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności. Natomiast za czyn z art. 300 par. 2 kk można trafić do więzienia na 5 lat.

Ponadto Mirosław N. oskarżony jest także o przekroczenie swoich uprawnień jako komornik w celu uzyskania korzyści majątkowej. Według ustaleń w zakończonym śledztwie, do przestępstwa miało dojść w okresie od stycznia 2011 r. do marca 2018 r. Mirosław N., będąc komornikiem sądowym nie posiadał wymaganej zgody prezesa Sądu Apelacyjnego w Szczecinie na zajmowanie się sprawami spółki Eskorta, reprezentowanie jej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Prokuratura ustaliła, że w tym okresie Mirosław N. jako komornik, w prowadzeniu czynności egzekucyjnych korzystał z usług spółki Eskorta, której sprawy rzeczywiście prowadził. - Bez podstawy prawnej zaliczał do kosztów prowadzonej egzekucji udział pracowników spółki w czynnościach egzekucyjnych. Na spółkę wystawiał faktury. Osiągnięta w ten sposób korzyść majątkowa przez spółkę sięgnęła ponad 25 tys. zł - informował prok. Gąsiorowski.

Za popełnienie tego czynu z art. 231 par.1 w związku z art. 231 par.2 grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Zarówno Mirosław N., jak i jego żona, nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Odmawiali składania wyjaśnień.

PAP/od