fot. KPP Piła
Do dziesięciu lat pozbawienia wolności grozi prezesowi pilskiej firmy zajmującej się transportem i budową obiektów górnictwa naftowego, który wraz ze współpracownikiem miał wyrządzić przedsiębiorstwu ponad dziewięć milionów złotych strat.

Oficer prasowy pilskiej policji st. sierż. Wojciech Zeszot poinformował, że 13 lipca funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą oraz Wydziału Kryminalnego KPP w Pile zatrzymali na terenie województwa kujawsko-pomorskiego 51-letniego prezesa pilskiej spółki z branży transportowej związanej z usługami eksploatacji złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, a także jego 36-letniego współpracownika - członka zarządu spółki.

Według śledczych, wspólne działanie zatrzymanych doprowadziło do wyrządzenia strat spółce na ponad dziewięć milionów złotych. - Ponadto 51-letni mężczyzna odpowie za przywłaszczenie mienia o wartość ponad miliona złotych -  wskazał Zeszot.

Jak dodał, podejrzani mieli wyrządzić szkody firmie od 2017 do lutego 2020 roku. Wyjaśnił, że przedstawione im zarzuty dotyczą m.in. sprzedaży części majątku trwałego zarządzanego przez nich przedsiębiorstwa oraz zawartych przez nich umów: - Decyzją prokuratora mężczyźni zostali objęci dozorem policyjnym oraz zakazem kontaktowania się z wyznaczonymi osobami. 36-letni współpracownik dodatkowo zobowiązany został do wpłacenia 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. 51-letni mieszkaniec Torunia otrzymał zakaz opuszczania kraju, został zawieszony w pełnieniu funkcji prezesa oraz zobowiązany do wpłacenia poręczenia majątkowego w wysokości trzystu tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zajmowali się sprawą pilskiego przedsiębiorstwa od połowy 2019 roku. Obydwu podejrzanym grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

PAP/rz