fot. prk24.pl
Pomocy udzielali mężczyźnie ratownicy WOPR, jednak nie udało się przywrócić czynności życiowych - powiedziała Polskiemu Radiu Koszalin komisarz Monika Kosiec z koszalińskiej policji.

- 50-letni mężczyzna wraz ze swoim 25-letnim synem, pomimo tego, że obowiązuje czerwona flaga, co oznacza całkowity zakaz kąpieli, zdecydował się wejść do wody - przekazała kom. Kosiec. - Z relacji świadków wynika, że po kilku minutach, 50-letniego mężczyznę przykryła fala. Zostali o tym powiadomieni ratownicy, którzy stacjonowali w ostatnim punkcie w Łazach oddalonym od miejsca zdarzenia o około 300 metrów - wyjaśniła komisarz.

Pomimo tego, że ratownicy wyciągnęli mężczyznę na brzeg i udzielili resuscytacji krążeniowo-oddechowej - nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

Na miejscu policja pod nadzorem prokuratury prowadzi czynności wyjaśniające zdarzenie.

W sobotę nad Bałtykiem utopiły się cztery osoby. Wciąż trwają poszukiwania piątej ofiary.

Cezary Szewczyk/aś

Posłuchaj

kom. Monika Kosiec oficer prasowa KMP w Koszalinie