fot. prk24.pl/Wikimedia
Pięć lat temu w Rio de Janeiro Polacy wywalczyli jedenaście medali (dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych). Ile krążków zdobędą w Tokio? Przypomnijmy, że w imprezie wystąpi 210 biało-czerwonych - 100 zawodniczek i 110 zawodników.

Według amerykańskich analityków z serwisu Gracenote Polacy mogą zdobyć 15 medali - dwa złote, cztery srebrne i dziewięć brązowych. Biało-czerwoni zajęliby 22. miejsce w klasyfikacji medalowej. Najwięcej krążków zdobyliby Amerykanie, Chińczycy i przedstawiciele Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

„Stany Zjednoczone ponownie znajdą się na szczycie tabeli medali. Obecna prognoza Gracenote wynosząca 114 medali jest o siedem niższa w stosunku do liczby zdobytej przez amerykańskich zawodników w 2016 roku” - czytamy na stronie portalu. Według serwisu na drugim miejscu uplasowaliby się Chińczycy z 70 krążkami: „Przewiduje się, że chińska reprezentacja zdobędzie medale w 23 różnych dyscyplinach”.

Na najniższym stopniu podium stanęliby sportowcy z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. „Nie jest jasne, którzy sportowcy będą mogli rywalizować w Tokio pod szyldem Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Dane o wynikach od Rio 2016 sugerują, że ci zawodnicy mogliby zdobyć 73 medale, ale najpierw muszą zostać dopuszczeni do udziału w zawodach” - napisał Gracenote.

Kto z Polaków może powalczyć o medal? Poniżej przedstawiamy nasze typy.

fot. gracenote.com

Lekkoatletyka

Aniołki Matusińskiego, czyli sztafeta 4x400 metrów (ew. finał - 7 sierpnia godz. 11.00-14.20) od kilku lat znajdują się w światowej czołówce. W 2017 roku w Londynie Polki wywalczyły brązowy medal mistrzostw świata. Dwa lata później w Dosze poprawiły wynik - były drugie i pobiły rekord kraju. Czy w sztafecie pobiegnie Małgorzata Hołub-Kowalik? Przekonamy się o tym już niebawem, choć nie wyobrażamy sobie scenariusza bez koszalinianki. Trener Aleksander Matusiński zabiera na igrzyska jeszcze siedem innych zawodniczek: Igę Baumgart-Witan, Natalię Kaczmarek, Justynę Święty-Ersetic, Dominikę Baćmagę, Kingę Gacką, Annę Kiełbasińską i Kornelię Lesiewicz.

fot. Jarosław Ryfun

Marcin Lewandowski (7 sierpnia, godz. 13:40) na początku lipca podczas mityngu Diamentowej Ligi w Monako pobił rekord Polski. 1500 metrów przebiegł w czasie 3:30,42. 34-latek dwa lata temu na tym dystansie podczas mistrzostw świata w Dosze zdobył brązowy medal. Z kolei w biegu na 800 metrów namieszać może Patryk Dobek (4 sierpnia, godz. 14:05). 27-latek to halowy mistrz Europy z Torunia.

Duże ambicje ma także Maria Andrejczyk (finał - 6 sierpnia, godz. 1:00-13.55). Oszczepniczka w maju w Splicie rzuciła 71,4 m i pobiła rekord Polski. Co ciekawe, Polka otarła się o rekord świata. Dalej w historii rzucały tylko Osleidys Menéndez z Kuby (71,54 i 71,70) oraz Barbora Špotáková z Czech (72,28).

Marcin Krukowski (finał - 7 sierpnia, godz. 11:00-14.20) w styczniu rzucił oszczepem 89,55 m, co wciąż daje mu w tym roku drugą pozycję na świecie. Warszawianin, choć medale zdobywał tylko na mistrzostwach Europy juniorów i światowych igrzyskach wojskowych, może powalczyć o srebro. Wydaje się bowiem, że po złoto sięgnie Niemiec Johannes Vetter, który najdalej rzucał w tym sezonie.

Choć faworytką do złota w rzucie młotem nie jest Anita Włodarczyk (finał - 3 sierpnia, godz. 1:00-13.55), to wciąż należy liczyć się z rekordzistką świata (82,98 m) - tym bardziej, że ostatnio jej forma rośnie. Podczas Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy rzuciła aż 77,93 m. To trzeci w tym roku wynik na świecie. Warto również wspomnieć, że Polka broni tytułu mistrzyni olimpijskiej i - co ciekawe - wtedy też biła rekord globu (82,29).
Ponadto w konkursie wystartują brązowa medalista mistrzostw świata z 2017 roku w Londynie Malwina Kopron i srebrna medalista mistrzostw świata z 2019 roku w Dosze Joanna Fiodorow.

Wśród panów o medal może powalczyć czterokrotny mistrz świata Paweł Fajdek (4 sierpnia kwalifikacje i finały godz. 1:00-14.00), który wciąż czeka na swój olimpijski krążek. Brązowego medalu sprzed pięciu lat będzie za to bronił Wojciech Nowicki.

Sporty wodne

Polskie wioślarki z czwórki podwójnej - Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann (finał - 27 lipca, godz. 0:30-4:10), by włączyć się do walki o medale muszą nawiązać do formy z 2018 i 2019 roku, gdy zostawały mistrzyniami i wicemistrzyniami świata. Ich największymi rywalkami będą Chinki, Niemki, Brytyjki i Holenderki.

Z kolei wioślarze z czwórki bez sternika - Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski (finał - 28 lipca, godz. 0.30-3.40) wciąż pozostają w ścisłej czołówce - m.in. w 2019 roku w Ottensheim zostali mistrzami świata, w tym sezonie dwukrotnie stali na podium Pucharu Świata, ustąpili jedynie Brytyjczykom i Włochom.

O medal mogą powalczyć również Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup (finał - 28 lipca, godz. 0.30-3.40). Polska dwójka podwójna wywalczyła ostatnio brąz na mistrzostwach świata i zajęła piąte miejsce na mistrzostwach Europy. W ostatnim sprawdzianie przedolimpijskim wygrali także Puchar Świata w Sabaudii.

Kibice liczą także na kajakarki (K2 500 m) Annę Puławską i Karolinę Naję (3 sierpnia, godz. 5:55). Anna Puławska dobrze wie, jak smakuje medal olimpijski - sięgnęła po brąz w Londynie w 2012 roku i w Rio cztery lata później. Karolina Naja miała już jeden ogromny sukces z Puławską. Polki dwa lata temu zostały wicemistrzyniami świata. Szansę na medal ma także Marta Walczykiewicz (K1 200 m). Polka zdobyła już jeden medal w Rio (srebro).

Ciekawie zapowiada się również występ Katarzyny Wasick (30 lipca eliminacje i finały godz. 2.30-13.30). 29-latka ustanowiła rekord Polski na 50 m stylem dowolnym (24,51 s.), podczas pływackich mistrzostw Europy w Budapeszcie. Dokonała tego w eliminacjach, z których z czwartym rezultatem awansowała do półfinału.

Również niespełna 40-letni żeglarz Piotr Myszka (wyścig medalowy - 31 lipca, godz. 4:00-10:00) ma chrapkę na medal. Na igrzyskach pięć lat temu był czwarty. Walka w klasie RS:X rozpocznie się już 25 lipca. Sześć dni później zaplanowano wyścig medalowy, czyli ostatni z serii (do klasyfikacji liczy się suma miejsc). Ostatniego dnia lipca rozpocznie się natomiast wyścig medalowy kobiet w klasie RS:X. Wysoką pozycję może zająć Zofia Noceti-Klepacka (godz. 4:00-10:00).

Kolarstwo

Na szosie Katarzyna Niewiadoma (25 lipca, godz. 6:00) w 2020 roku zdobyła brązowy medal na mistrzostwach Europy. W 2021 zajęła drugie miejsce w słynnym La Fleche Wallonne, a w Trofeo Alfredo Binda-Comune di Cittiglio była czwarta. Dlaczego w Tokio nie miałaby zdobyć upragnionego medalu? Pięć lat temu wystąpiła po raz pierwszy na igrzyskach olimpijskich. W Rio była szósta.

Pięć lat temu brąz na igrzyskach wywalczył Rafał Majka (24 lipca, godz. 4.00). Tym razem jego szanse medalowe wydają się nie być zbyt duże, ale szóste miejsca w Giro d’Italia i Vuelta a España, dziewiąte w Tour de Pologne w 2019 roku oraz czwarte miejsce w Tour de Pologne i trzecie w Tirreno-Adriático rok temu mogą napawać kibiców optymizmem.

Z kolei na torze o medal mogą powalczyć Mateusz Rudyk (6 sierpnia, godz. 11:38), który w 2019 roku wywalczył brąz mistrzostw świata oraz Daria Pikulik z Darłowa (8 sierpnia, godz. 5:25), która wywalczyła brąz podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Berlinie w kategorii omnium. Do Tokio pojedzie także jej młodsza siostra Wiktoria.

fot. Tomasz Turczyn/prk24.pl

Sporty zespołowe

Siatkarze (pierwszy mecz z Iranem, 24 lipca, godz. 12:40) prowadzeni przez Vitala Heynena lecą do Tokio po złoto. Zapowiedział to również sam belgijski szkoleniowiec po wywalczeniu kwalifikacji olimpijskich. Polska bez dwóch zdań ma najlepszy zespół na świecie, o czym świadczą dwa tytuły mistrzów globu z rzędu. O medal nie będzie jednak łatwo. Należy liczyć się bowiem z Brazylijczykami, Amerykanami, Rosjanami, Francuzami, a nawet Irańczykami.
Koszykówka 3x3 (28 lipca, godz. 2:15-14:50) to jedna z czterech nowych dyscyplin olimpijskich. W turnieju wystąpi zaledwie osiem zespołów. Polacy mogą zatem myśleć o medalu - tym bardziej, że na imprezie zabraknie Amerykanów, którzy sensacyjnie odpadli w kwalifikacjach. Biało-czerwoni są również brązowymi medalistami mistrzostw świata z 2019 roku. Na igrzyskach zobaczymy Michaela Hicksa, Pawła Pawłowskiego (występował kiedyś w Kotwicy Kołobrzeg), Szymona Rducha (były zawodnik Czarnych Słupsk) i Przemysława Zamojskiego.

Opracowanie: rz. Źródło: redakcja/Wikipedia.