fot szpital.slupsk.pl
Z tej liczby prawie 12 tys. pacjentów jest już po drugiej dawce szczepionki. Słupski szpital prowadzi szczepienia w trzech punktach, w tym jednym w Ustce.

Od końca ubiegłego roku Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku szczepi chętnych, którzy chcą uchronić się przed ciężkim przebiegiem tej niebezpiecznej choroby, którą od ponad roku wywołuje wirus SARS-CoV2. Szpital zaczynał od szczepień medyków i seniorów. Teraz czeka właściwie na wszystkich zainteresowanych szczepieniem. Dzięki uruchomieniu dodatkowych gabinetów,  w dwóch punktach na terenie szpitala w Słupsku i jednym w Ustce, szczepienia przebiegają bardzo sprawnie.

- Do 7 czerwca pracownicy szpitala wykonali aż 31045 szczepień. To ogromna liczba. Cieszymy się, że mieszkańcy Słupska i regionu wybierają nasz szpital jako bezpieczne miejsce, w którym sprawnie zostaną zaszczepieni. Czekamy tu na wszystkich, którzy chcą i mogą przyjąć szczepionkę, która zagwarantuje bezpieczeństwo nie tylko samym szczepionym, ale coraz bardziej zbliża nas do odporności populacyjnej i pozwala na powrót do normalnego życia, które zburzyła pandemia - powiedział Andrzej Sapiński, prezes słupskiego szpitala.

Prezes przyznaje, że zdarzają się sytuacje, kiedy pacjenci mimo wyznaczonego terminu, muszą dłużej czekać na szczepienie, ponieważ zdarzają się opóźnienia dostaw szczepionek. Szpital stara się stworzyć takie warunki, by to oczekiwanie było jak najmniej uciążliwe. Dla komfortu i bezpieczeństwa pacjentów przychodzących na szczepienie, przed budynkiem, gdzie odbywa się najwięcej szczepień, rozstawiono obszerny namiot, w którym schronić można się przed deszczem albo słońcem.

- Szczepienia w słupskim szpitalu przebiegają bardzo sprawnie. Zostałyśmy przyjęte o wyznaczonej godzinie, dzień wcześniej niż początkowo było to zaplanowane. Jednak o zmianie byłyśmy poinformowane z wyprzedzeniem – powiedziała niedawno zaszczepiona mieszkanka Słupska

jż/mt