fot. facebook.com/mksbytovia
Piłkarze Bytovii Bytów bez punktu wracają z Wrocławia. W meczu z rezerwami Śląska doprowadzili do remisu, ale w jednej z ostatnich akcji meczu stracili bramkę. Przegrali 2:3 (0:1).

To druga z rzędu porażka Czarnych Wilków. Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy już po kwadransie gry prowadzili 1:0. Z prawej strony piłkę otrzymał Przemysław Bargiel i z kilkunastu metrów pokonał bramkarza Bytovii. Po 10 minutach ten sam zawodnik mógł podwyższyć, jednak tym razem na wysokości zadania stanął Adrian Olszewski. Piłkarze z Bytowa także mieli swoje szanse, jednak ani w 35. min., ani dwie minuty później Piotr Giel nie zdołał doprowadzić do remisu.

Tuż po wznowieniu gry świetnych okazji nie wykorzystali bytowianie ani po rzucie rożnym, ani po kontrze, którą minimalnie niecelnym strzałem wykończył Mateusz Wrzesień. To niestety zemściło się na graczach Bytovii. Jeszcze w 58. minucie Olszewski zdołał uratować swój zespół po kontrze gospodarzy, jednak kilkadziesiąt sekund później był bezradny wobec rzutu karnego, którego egzekutorem był Sebastian Begier.

Rezerwy Śląska tylko kilkadziesiąt sekund cieszyły się dwubramkowym prowadzeniem. Od razu po wznowieniu gry gracze Bytovii zaatakowali. Po kontrze i dośrodkowaniu z prawej strony do piłki dopadł Wrzesień, ograł jednego z obrońców i skierował piłkę do siatki. Czarne Wilki poczuły że mogą jeszcze odmienić losy spotkania. W 89. minucie Paweł Zawistowski dostał podanie w tempo, uderzył z kilkunastu metrów, ale tuż nad poprzeczką. Za chwilę goście cieszyli się jednak z remisu. Już w doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym piłka trafiła do Piotra Giela, który strzałem głowa doprowadził do wyrównania.

Wówczas wrocławianie niemal skopiowali wyczyn bytowian z 61. min. Wznowili grę od środka i szybko pomknęli pod pole karne Olszewskiego, tam na strzał z około 20. metrów zdecydował się Mateusz Młynarczyk a piłka wpadła w okienko bramki Bytovii i gospodarze mogli cieszyć się z kompletu punktów meczowych.

Po meczu trener Bytovii Kamil Socha zastanawiał się jak można było wypuścić z rąk przynajmniej punkt. -  Na gorąco wydaje się, że zabrakło koncentracji i doświadczenia. Mamy młody zespół, który się uczy, ale niekiedy ta nauka jest bardzo bolesna, tak jak w tym wypadku. Nie można tak tracić bramki, trzeba zrobić wszystko, by przerwać akcję rywala, by doskoczyć do zawodnika, by zablokować strzał - powiedział po meczu trener Czarnych Wilków.

Śląsk II Wrocław – Bytovia Bytów 3:2 (1:0)
1:0 Przemysław Bargiel (14)
2:0 Sebastian Bergier (60 – karny)
2:1 Mateusz Wrzesień (61)
2:2 Piotr Giel (90+1)
3:2 Mateusz Młynarczyk (90+2)

Śląsk II: Bartłomiej Frasik - Patryk Caliński, Szymon Lewkot, Olivier Wypart - Szymon Krocz, Adrian Bukowski (76. Mateusz Młynarczyk), Maciej Pałaszewski, Adrian Łyszczarz (86. Paweł Fediuk), Przemysław Bargiel (62. Igor Maruszak), Mateusz Maćkowiak - Sebastian Bergier (76. Filip Michalski).

Bytovia: Adrian Olszewski - Kuba Lizakowski (63. Jakub Nowakowski), Krzysztof Bąk, Filip Dymerski, Matheus Camargo, Jakub Bach (46. Maciej Kozakowski) - Eryk Moryson (90. Michał Kieca), Paweł Zawistowski, Przemysław Lech (82. Maciej Błaszkowski) - Mateusz Wrzesień (63. Kacper Sezonienko), Piotr Giel.

żółte kartki: Pałaszewski, Bukowski - Bąk, Nowakowski.

kk/mt

Posłuchaj

materiał Krzysztofa Klinkosza