fot. szpitalbialogard.pl
Powiatowi radni podczas czwartkowej nadzwyczajnej sesji przyjęli uchwałę o przekazaniu lecznicy dodatkowych pieniędzy. Za zagłosowało dziewięciu radnych, a przeciw - dwóch. Pięć osób wstrzymało się od głosu.

- Szpital otrzyma 3,07 mln zł na bieżące funkcjonowanie oddziałów ginekologicznego i dziecięcego, a także chirurgii. Te pieniądze były zabezpieczone w budżecie już wcześniej, więc nie musieliśmy zaciągać kredytu - powiedział Piotr Pakuszto, starosta białogardzki.

Zygmunt Baś, prezes Regionalnego Centrum Medycznego w Białogardzie podkreślił, że wniosek o przyznanie pieniędzy został złożony, ponieważ placówka znalazła się w trudnej sytuacji z powodu pandemii: - Pod koniec stycznia musieliśmy zamknąć kilka oddziałów - internę, chirurgię i rehabilitację. Zabrakło nam pieniędzy na działalność bieżącą.

Z kolei radny Andrzej Siwek uważa, że inwestowanie w placówkę mija się z celem, ponieważ nie ma żadnej gwarancji, że jednostką prowadzącą szpital będzie białogardzki samorząd: - Temat zadłużania i oddłużania lecznicy już przerabialiśmy. Jak to się skończyło? Nie trzeba nad tym się zbytnio zastanawiać.

Radny Jerzy Żuk ma odmienne zdanie: - Konieczne było podjęcie decyzji o dofinansowaniu szpitala. Musimy utrzymać go na odpowiednim poziomie i zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo zdrowotne.

Więcej w materiale Arkadiusza Wilmana.

aw/rz

Posłuchaj

materiał Arkadiusza Wilmana