PAP/Mateusz Marek
Chcemy w 2021 r. zapanować nad pandemią dzięki programowi szczepień tak, aby jak najmniej osób zapadało na COVID-19 i jak najmniej trafiało do szpitali - poinformował w czwartek w trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia szef KPRM Michał Dworczyk.

Sejmowa Komisja Zdrowia w czwartek podczas trwającego ponad trzy godziny posiedzenia zajęła się informacją rządu o realizacji Narodowego Programu Szczepień. Biorący w nim udział szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk podtrzymał deklarację, że do końca I kwartału zaszczepionych co najmniej pierwszą dawką będzie 3 mln osób, a do końca roku uda się zapanować nad pandemią dzięki szczepieniom.

Chcemy w 2021 r. zapanować nad pandemią dzięki programowi szczepień tak, aby jak najmniej osób zapadało na COVID-19, jak najmniej trafiało do szpitali. Michał Dworczyk - szef KPRM

Przypomniał chronologię szczepień przeciw COVID-19. Wspomniał również, że w grupie zero zaszczepiono 94 proc. medyków. Przypomniał, że szczepienia tej grupy trwają, a osoby reprezentujące zawody medyczne w znakomitej większości zostały zaszczepione. Poinformował również, że na początku marca preparatem firmy AstraZeneca mają być szczepione osoby z grupy zero, które jeszcze tego nie zrobiły.

Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski wyliczył, że zaszczepiono prawie 120 tys. lekarzy i 26,5 tys. lekarzy dentystów, 143,5 tys. pielęgniarek, ponad 18 tys. farmaceutów i blisko 18 tys. położnych. Zaznaczył, że w Polsce zaszczepione jest 5 proc. populacji. - Te wskaźniki lokują nas stosunkowo wysoko, a na pewno stosunkowo najwyżej wśród dużych krajów unijnych - ocenił minister. Zauważył, że są dwa czynniki ryzyka dla realizacji szczepień.

Tym pierwszym ryzykiem, które już raz zmaterializowało się, jest kwestia dostaw, bo cały czas dostawy są głównym wąskim gardłem w realizacji procesu szczepień. (....) Drugim ryzykiem, które wisi nad całą akcją szczepień, jest oczywiście sytuacja pandemiczna. Adam Niedzielski - minister zdrowia

Dworczyk wskazał, że problemy związane z harmonogramem szczepień związane są z ograniczeniami dostaw od producentów, co wpływa na to, że kilkanaście tysięcy terminów szczepień zarezerwowanych dla seniorów przesunięto. Podkreślił, że konserwatywna polityka zabezpieczenia drugiej dawki pozwoliła na utrzymanie tempa szczepień i zagwarantowanie drugich dawek, ale ten bufor zapasowy został w dużej części wykorzystany.

Powiedział, że trudno przedstawić na razie harmonogram szczepień w II kwartale, bo producenci wciąż nie udzielili informacji. - Jak tylko dostaniemy te informacje, to od razu przekażemy je opinii publicznej - dodał.

Poruszono też temat szczepienia osób z chorobami przewlekłymi, rodziców dzieci po transplantacjach lub z nowotworami. Posłowie pytali, czy te osoby mają szanse na przyjęcie szczepień przed wojskiem i prokuratorami oraz czy będzie poszerzany katalog tych osób. Dworczyk odpowiedział, że grupa osób z przewlekłymi chorobami została doprecyzowana w rozporządzeniu zgodnie z rekomendacją Rady Medycznej przy premierze. Dodał, że to około 70 tys. osób. Będą oni szczepieni jako kolejni. Zapowiedział, że zaplanowana na piątek konferencja prasowa będzie temu tematowi poświęcona.

Według rozporządzenia Rady Ministrów z 14 stycznia doprecyzowującego grupy priorytetowe do szczepień przeciw COVID-19 w grupie 1b zakwalifikowano „osoby urodzone po 1961 roku ze stanami zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, czyli dializowane z powodu przewlekłej niewydolności nerek lub z chorobą nowotworową leczone od 2020 roku chemioterapią lub radioterapią, poddawane przewlekłej wentylacji mechanicznej, jak również po przeszczepach komórek, tkanek, narządów, u których prowadzono leczenie immunosupresyjne”.

Szef KPRM zaznaczył też odpowiadając na uwagę, że po stronie rządowej widoczna jest „duża doza zadowolenia” wynikająca z realizacji szczepień, podczas, gdy szczepienia kojarzą się raczej z chaosem, złym doborem grup priorytetowym, nieprecyzyjnymi informacjami lub ich brakiem, że rząd jest lekko sfrustrowowany tym, że nie może wymóc, nawet za pośrednictwem Komisji Europejskiej, by dostawy przychodziły regularnie i w wielkościach zapowiedzianych.

Oznajmił, że w najbliższych miesiącach żadna szczepionka przeciw COVID-19 nie będzie produkowana w Polsce. - Nie łudźmy się i utnijmy dyskusję: w najbliższych miesiącach żadna szczepionka nie będzie produkowana w Polsce - podkreślił. Zadeklarował jednocześnie gotowość rządu dla wsparcia każdej firmy, która ma potencjał do tego, żeby rozpocząć produkcję, byle byłaby skuteczna i bezpieczna.

W czasie dyskusji poruszono też temat powrotu dzieci do szkół. W tym kontekście minister zdrowia poinformował, że nie będzie rekomendował ponownego zamykania szkół, bo badania pokazują, że system nauczania w klasach I-III nie przyczynia się wyraźnie do przyspieszenia procesów pandemicznych.

PAP/aś