fot. prk24.pl
42-latek z Ramlewa wezwał policję pod pretekstem pobicia, licząc na to, że funkcjonariusze podwiozą go do oddalonego o ponad 30 km Kołobrzegu. Został ukarany mandatem w kwocie 500 zł – poinformowały w poniedziałek służby prasowe zachodniopomorskiej policji.

Dyżurny kołobrzeskiej policji otrzymał w niedzielę wieczorem telefoniczne zgłoszenie o pobiciu w domu jednorodzinnym w miejscowości Ramlewo. Na miejsce wysłany został patrol.

Interweniujący funkcjonariusze usłyszeli od 42-letniego mężczyzny, który wzywał patrol, że do pobicia nie doszło. Zmyślił zajście, bo chciał, żeby policja podwiozła go radiowozem do oddalonego o ponad 30 km Kołobrzegu.

Mężczyzna przed telefonem do dyżurnego policji miał spożywać alkohol.

Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy został ukarany mandatem w kwocie 500 zł.

PAP/od