fot. prk24.pl
Nadchodzący weekend w regionie upłynie pod znakiem wyborów samorządowych. O tym, kto zostanie ich nowym włodarzem, zdecydują mieszkańcy Tuczna i Ustki. W Będzinie za to będą warzyć się losy obecnego wójta. W referendum mieszkańcy zdecydują czy zostanie odwołany.

Na antenie Polskiego Radia Koszalin odbył się cykl debat kandydatów na burmistrza Ustki. O stanowisko ubiegać się będzie sześć osób: 53-letnia Adriana Teresa Cerkowska-Markiewicz (radna miejska), 51-letni Andrzej Kuczun (urzędnik), 39-letni Grzegorz Maciej Malinowski (radny miejski), 55-letni Jacek Tomasz Maniszewski (przewodniczący Rady Miasta Ustka), 54-letni Krzysztof Nałęcz (dziennikarz), 56-letni Piotr Dariusz Wszółkowski (urzędnik).

Przedterminowe wybory zostały zarządzone w Ustce w związku ze śmiercią dotychczasowego burmistrza Jacka Graczyka. Zmarł on nagle 21 października 2020 roku. To była jego trzecia kadencja jako burmistrza tego nadmorskiego miasta.
Ustczanie będą głosować w niedzielę w godz. 7-21.

Również w niedzielę, swojego nowego burmistrza wybiorą mieszkańcy Tuczna. Poprzedni Krzysztof Hara został odwołany przez mieszkańców w referendum. Obecnie obowiązki burmistrza pełni komisarz Piotr Pierzyński, a o fotel burmistrza w wyborach walczyć będzie pięciu kandydatów: Krzysztof Mikołajczyk – były nauczyciel, a obecnie przedstawiciel handlowy, Dariusz Kityński – przedsiębiorca, Artur Głowacki – były kandydat na burmistrza Wałcza i Wojciech Narel – dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Tucznie oraz obecny komisarz gminy.

Dodajmy, że zgodnie z Kodeksem Wyborczym, aby zostać wybranym na prezydenta, burmistrza czy wójta, należy uzyskać ponad połowę ważnych głosów. W przeciwnym razie po 14 dniach zarządzane są wybory ponowne, z udziałem dwóch kandydatów, którzy otrzymali największą liczbę głosów.

W niedzielę w gminie Będzino odbędzie się referendum w sprawie odwołania wójta Mariusza Jaroniewskiego przed upływem kadencji.

Pod wnioskiem w tej sprawie podpisało się 1244 mieszkańców gminy. Zarzucają oni wójtowi trwonienie pieniędzy, lekceważenie mieszkańców oraz złą współpracę z radnymi. Mariusz Jaroniewski odpiera zarzuty i uważa, że sprawa ma charakter polityczny. Referendum będzie ważne w przypadku, gdy udział w nim weźmie nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze włodarza.

Przypomnijmy, od północy z piątku na sobotę do końca głosowania na terenie, na którym będą wybory obowiązuje cisza wyborcza. Nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień czy rozpowszechniać materiałów wyborczych. Cisza wyborcza obowiązuje także w internecie.

ak/red./kc