fot. pixabay.com
W niektórych przypadkach strażnicy miejscy usuwają pojazdy z miejskich parkingów, a kosztami obciążają właściciela.

Artur Pałgan, zastępca komendanta koszalińskiej straży miejskiej, poinformował, że w tym roku już 26 razy wraki były odholowywane na koszt właścicieli: - Jeżeli pojazd nie posiada tablic rejestracyjnych, albo gdy jego stan wskazuje, że jest nieużytkowany, to możemy usunąć go z drogi publicznej. Sprawdzamy każdy taki sygnał od mieszkańców. Na miejsce udaje się strażnik, który stara się ustalić właściciela pojazdu, a jeżeli jest to utrudnione, to umieszcza na samochodzie informację z prośbą o kontakt. Jeżeli tego kontaktu nie będzie, to - po dniu określonym przez strażnika - pojazd zostaje usunięty na koszt właściciela.

Kierowcy wskazują, że takie porzucone auta nie tylko zajmują miejsca parkingowe, ale również stwarzają potencjalne niebezpieczeństwo: - Czasem, gdy chcemy zaparkować, to miejsca zajęte są przez wraki. Niejednokrotnie też te samochody stoją w takich miejscach, że uniemożliwiają dojazd wozów strażackich czy karetek.

W 2021 roku z kolei koszalińska straż miejska prowadziła 185 tego typu spraw, odholowano 59 wraków pojazdów.

kk/ar

Posłuchaj

Artur Pałgan, zastępca komendanta koszalińskiej straży miejskiej koszalińscy kierowcy