3,5 promila alkoholu miał policjant drogówki Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, który spowodował kolizję na Kaszubach. 37-letni funkcjonariusz usłyszał zarzuty - podała prokuratura.

Jak powiedziała PAP w środę rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, 37-letni funkcjonariusz usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Kartuzach.

Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie w wysokości 8 tys. zł, zawieszenie w czynnościach służbowych i zakaz opuszczania kraju rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór na trasie Miechucino - Reskowo. VW Polo wypadł z jezdni, uderzył w barierki energochłonne i zawisł na skarpie.

Z samochodu wysiadł kierowca, ale był tak pijany, że wpadł do rowu. Zdarzenie widział przypadkowy świadek, który powiadomił policję.

Już na miejscu okazało się, że prowadzącym VW polo jest funkcjonariusz wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. Mężczyznę zawieziono do szpitala na pobranie krwi. Badanie wykazało, że miał 3,5 promila alkoholu we krwi.

Policjant kartuskiej drogówki był już po służbie.

- Komendant powiatowy policji w Kartuzach podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza i zawiesił go w czynnościach służbowych. Jednocześnie wszczęta została procedura zwolnienia go ze służby w policji - powiedziała PAP podkomisarz Aleksandra Drewa z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

PAP/od