Zdaniem posła Polskiego Stronnictwa Ludowego, który w piątek był gościem porannego „Studia Bałtyk”, wprowadzone przez rząd obostrzenia związane z pandemią koronawirusa są spóźnione o 4-5 tygodni.

- Sytuacja związana z pandemią koronawirusa jest bardzo poważna. Warto dane z Polski zestawić z tymi z Niemiec. Tam mieszkańców jest dwa razy więcej, a liczba dziennych zakażeń utrzymuje się na poziomie 7,5 tys. Zaproponowane przez rząd obostrzenia to dobre rozwiązania. Trudno je kwestionować. Jednak w opinii większości ekspertów są one spóźnione o 4-5 tygodni. Na przykład do ubiegłego tygodnia w czerwonych strefach można było organizować wesela. To kuriozum - ocenił Krzysztof Paszyk. - Zobaczymy, na ile te obostrzenia przełożą się na konkretne spadki. Wydolność naszego systemu zdrowia zbliża się do ściany. Nawet jeśli są łóżka, to ciężko o lekarzy i ratowników, którzy przecież także z powodu koronawirusa wypadają z systemu. Czeka nas naprawdę bardzo poważna sytuacja. Przy tych opóźnieniach rządu, pozostaje nam odwoływanie się do rozsądku Polek i Polaków. Musimy przeciąć kontakty międzyludzkie, nawet wśród rodzin. Proszę zwrócić uwagę, że rekordowe pod względem liczby nowych zachorowań są czwartki i piątki, a to efekt weekendowych spotkań - dodał.

Zdaniem polityka należy nasilić działania prewencyjne: - Za mało jest w mediach i przestrzeni publicznej informacji o poważnych skutkach koronawirusa i akcji uświadamiających, jak bardzo poważna jest sytuacja epidemiczna. Niestety, dziś większe oddziaływanie mają szaleńcy, którzy kwestionują pandemię. Potrzeba nam świadectw lekarzy i ratowników medycznych, którzy widzą na co dzień, co ten wirus robi. Na protest szaleńców łatwo jest jednak wejść z kamerą czy mikrofonem, a na oddział zakaźny wejścia dla mediów już nie ma.

Aleksandra Kupczyk zapytała posła Polskiego Stronnictwa Ludowego o sytuację w senackiej większości po pracy nad ustawą o ochronie praw zwierząt. - Będzie problem z utrzymaniem większości w Senacie, bo dla nas miała ona służyć realizowaniu naszych postulatów. Większość po-pisowa przyjęła jednak szkodliwą tzw. piątkę Kaczyńskiego. To stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie tej większości. Rozczaruję wszystkich, którzy uważają, że PSL ponarzeka i nic się nie zmieni. Bez zredefiniowania działalności większości w Senacie, my się na nią nie piszemy - zapowiedział Krzysztof Paszyk.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

ak/ar

Posłuchaj

rozmowa Aleksandry Kupczyk z Krzysztofem Paszyka