fot. prk24.pl
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz koszaliński poseł Prawa i Sprawiedliwości, który w środę był gościem porannego „Studia Bałtyk” podkreślił, że do tego czasu dzienna liczba osób zakażonych może rosnąć.

- Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach będą kolejne wzrosty zachorowań. Wynika to z faktu, że wirus daje objawy po kilku dniach, a ostatnie obostrzenia zostały wprowadzone w sobotę. Ich pierwsze efekty będą widoczne w połowie przyszłego tygodnia. To nie jest już czas na pouczenia, a na egzekwowanie tego, co nam wszystkim zapewnia bezpieczeństwo. Każdy z nas, dezynfekując ręce, trzymając dystans i nosząc maseczki, jest w stanie zapobiec zwiększeniu się liczby zakażeń. Od 9 października policja, w ramach akcji "Zero tolerancji", wystawiła już ponad 15 tys. mandatów za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa - powiedział Paweł Szefernaker.

Polityk, zapytany przez Annę Popławską, czy Polsce grozi drugi lockdown, stwierdził: - Obserwujemy sytuację i ewentualne kolejne obostrzenia będą wynikały z jej rozwoju. Nikt w Europie nie ma jednak pełnej wiedzy na temat koronawirusa. Rządy muszą więc w dużej mierze reagować doraźnie, bo ta pandemiczna materia nie jest jeszcze naukowo w pełni odkryta. Całkowity lockdown byłby jednak zabójczy dla gospodarki.

Wiceszef MSWiA skomentował także przedstawione wczoraj, podczas spotkania z premierem, postulaty opozycji, która chce m.in. przeznaczenia 5 miliardów złotych na walkę z koronawirusem, przeprowadzania 100 tys. testów dziennie, oraz zakupu 10 mln szczepionek przeciw grypie. - Brałem udział w tym spotkaniu. Trwało cztery godziny i każda propozycja była analizowana. Mogę podkreślić, że na walkę z koronawirusem i jego efektami przeznaczyliśmy już jednak dużo więcej niż 5 mld złotych. Przypomnijmy, że w tym roku, pierwszy raz w historii III RP, budżet miał być zrównoważony, a mamy 100 mld deficytu. To pieniądze, które trafiły do rodziców opiekujących się w domach swoimi dziećmi, czy przedsiębiorstw. Odnośnie szczepionek, to Polska od lat nie jest najlepszym rynkiem zbytu dla koncernów, które je produkują, a na tej podstawie obliczają one zapotrzebowanie na dawki szczepień. W Wielkiej Brytanii na grypę szczepi się 60 proc. społeczeństwa, a u nas tylko 2 mln ludzi. Nie jest więc łatwo potroić liczbę zamówień. Zakupiliśmy już jednak 2 mln szczepionek, a kolejne partie są zamawiane. Gdyby to była decyzja zależna tylko od rządu, to kupilibyśmy ich więcej. Testy na obecność koronawirusa robimy natomiast osobom objawowym. Jeżeli mielibyśmy robić je nieobjawowym, to musielibyśmy przeprowadzać ich codziennie 39 mln, bo wirus ujawnia się po 3, 4 dniach i nie wiadomo, kiedy i u kogo objawy wystąpią. Robione są jednak badania przesiewowe wszędzie tam, gdzie są ogniska wirusa SARS-CoV-2 - podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Odpowiadając na pytanie, czy w tym roku mogą wystąpić ograniczenia w trakcie Wszystkich Świętych, Paweł Szefernaker stwierdził: - Czekamy na wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego w tej sprawie i w oparciu o nie podejmiemy decyzję.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

ap/ar

Posłuchaj

rozmowa Anny Popławskiej z wiceministrem Pawłem Szefernakerem