fot. przemysl.pl
Włodzimierz Zimnowłodzki i jego 35-letni syn Mariusz wyruszyli spod Przemyśla i - po pokonaniu 1,4 tys. kilometrów - zamierzają dotrzeć do przystani w Osiekach na Jamnie.

Mariusz Zimnowłodzki nie widzi, nie słyszy i nie mówi. Organizując tę wymagającą wyprawę chce zwrócić uwagę na trudną sytuację osób niepełnosprawnych. Mimo że jest kucharzem i masażystą, przez 14 lat miał problem ze znalezieniem pracy. Ostatecznie udało się - jest monterem elektroniki.

Pan Mariusz płynie razem z ojcem i znajomym. W ramach „Wyprawy dla przyszłości” zamierzają kajakami pokonać 1400 kilometrów. Mają już za sobą San. Teraz są na Wiśle, w okolicach Włocławka. Następne etapy to: Brda, Kanał Bydgoski, Noteć, Warta, Odra i około stukilometrowy odcinek polskiego wybrzeża. Wyprawę zakończą na początku października w Osiekach.

Podczas postoju kajakarzy udało nam się połączyć z Włodzimierzem Zimnowłodzkim.

ak/ar

Posłuchaj

rozmowa Aleksandry Kupczyk z Włodzimierzem Zimnowłodzkim