fot. prk24.pl
Prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Gryf” w Koszalinie był gościem popołudniowego wydania „Studia Bałtyk”. Mówił m.in. o powstawaniu filmu „Dziewczyny z powstania w Koszalinie”.

- Nakręciliśmy już sceny z czasów powstania warszawskiego. Pozostały nam te z jesieni i zimy z 1944 i 1945 roku. Mamy teraz przerwę w nagraniach, która potrwa do końca września - powiedział Marcin Maślanka.

Obraz realizowany jest w ramach projektu „Koszalin. Historie zapomniane”.  - Staramy się sięgać po mało znane tematy lub zapomniane. Chcemy odkrywać je na nowo - podkreślił Marcin Maślanka. - Tak też jest w przypadku dziewczyn z powstania warszawskiego. 200 kobiet z dziećmi trafiło tutaj w 1944 roku, by pracować na rzecz III Rzeszy. Wykorzystywano je do niewolniczej pracy: naprawy trasy kolejowej Koszalin-Kołobrzeg - dodał.

Poinformował, że dzięki pomocy Polskiego Radia Koszalin odnaleziono relacje polskich robotników przymusowych, którzy pamiętają przyjazd uczestniczek powstania do miasta: - Zachowały się pojedyncze nazwiska kobiet, które po wojnie budowały polski Koszalin i służbę zdrowia.

Więcej w poniższej rozmowie.

red./rż

Posłuchaj

rozmowa Aleksandry Kupczyk z Marcinem Maślanką