fot. pixabay.com
Do niebieskich pojemników kołobrzeżanie powinni wyrzucać papier, zielonego - szkło, żółtego - metale i tworzywa sztuczne, brązowego - odpady biodegradowalne, a czarnego - odpady zmieszane. Czy mieszkańcy stosują się do tej zasady? Sprawdzała to nasza reporterka Karina Dmyterko.

Zenon Malinowski, dyrektor ds. gospodarki odpadami w Miejskim Zakładzie Zieleni, Dróg i Ochrony Środowiska w Kołobrzegu powiedział, że mieszkańcy Kołobrzegu wyrzucają coraz więcej odpadów: - Mniej jest tych zmieszanych, a więcej segregowanych. Nie jest też tak, że możemy wszystkie przetworzyć.

Aleksandra Kozieł-Klejn, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miasta Kołobrzeg dodała, że świadomość ekologiczna mieszkańców jest jednak co raz większa: - Wciąż prowadzimy akcje informacyjne. Rozpowszechniamy m.in. ulotki. Opowiadamy, że segregowane odpady są przetwarzane. Na przykład z plastikowej butelki możemy wyprodukować polar.

Co takiego wyrzucają kołobrzeżanie? - Ubrania przechodzone, ale nie zniszczone, zostawiam w pojemnikach PCK. Nie wyrzucam jedzenia. W domu mamy rozstawione kolorowe śmietniki i uczymy nasze dzieci segregowania odpadów. Największy problem mamy jednak z materiałami budowlanymi, bo długo musimy czekać na ich wywóz - mówili mieszkańcy kurortu.

Więcej w materiale Kariny Dmyterko.

red./rż

Posłuchaj

materiał Kariny Dmyterko