fot. ms.gov.pl
Przed Sądem Okręgowym w Słupsku ruszył w poniedziałek proces trzech mężczyzn oskarżonych o zabójstwo Barbary P. z Janowic (Pomorskie). Według ustaleń prokuratury to mąż ofiary Rene P. miał zainicjować i zlecić zabójstwo Łukaszowi B. Zbigniew M. miał pomóc w organizacji i zacieraniu śladów zbrodni.

Na ławie oskarżonych stanęli doprowadzeni z aresztu Rene P., Łukasz B. i Zbigniew M.

Na rozprawie stawiła się siostra pokrzywdzonej, która wyraziła chęć bycia oskarżycielem posiłkowym. Zabrakło natomiast kuratora ustanowionego dla sześciorga osieroconych przez pokrzywdzoną dzieci.

Przewodnicząca składu sędziowskiego Aleksandra Szumińska postanowiła o wyłączeniu jawności procesu. Przyznała, że "jawność rozprawy przyczynia się do sprawiedliwego postępowania, którego zagwarantowanie jest jedną z podstawowych zasad społeczeństwa demokratycznego", w tej sprawie jednak miała na uwadze interes prawny osieroconych przez pokrzywdzoną, małoletnich dzieci.

- Materiał dowodowy obejmujący drastyczne elementy związane z pozbawieniem życia Barbary P. oraz roztrząsaniem sfery jej życia intymnego i prywatnego mogłyby niewątpliwie wyrządzić jeszcze bardziej dotkliwą krzywdę osieroconym dzieciom, które wykonują prawa zmarłej pokrzywdzonej – mówiła sędzia Szumińska.

Prokurator nie sprzeciwił się wyłączeniu jawności.

Według ustaleń prokuratury, która w marcu 2020 r. skierowała do sądu akt oskarżenia, to mąż ofiary 45-letni Rene P. miał zainicjować i zlecić zabójstwo żony 25-letniemu Łukaszowi B. Natomiast 35-letni Zbigniew M. miał pomóc w organizacji i zacieraniu śladów zbrodni. Wszyscy odpowiadają przed sądem o zaplanowanie i dokonanie zbrodni.

Ponadto Łukasz B. został oskarżony także o posiadanie znacznej ilości substancji psychoaktywnych, to jest prawie 900 gramów dopalaczy, które zostały znalezione podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania oraz o dokonanie fałszerstwa dokumentów związanych ze sprzedażą samochodu osobowego, którym Łukasz B. przewiózł zwłoki Barbary P. do miejsca ich ukrycia.

Do zabójstwa Barbary P. doszło 21 maja 2019 r. w domu małżeństwa P. w Janowicach pod Lęborkiem (Pomorskie).

Prokuratura twierdzi, że Łukasz B. wszedł do domu małżeństwa, gdy Barbara P. była sama. Najpierw doprowadził ją do stanu bezbronności, a następnie udusił rękoma. Zwłoki kobiety przewiózł samochodem w pobliże okolicznego pola, gdzie ukrył je w krzakach.

Z dalszych ustaleń śledztwa wynika, iż Zbigniew M. pomógł Łukaszowi B. w zatarciu śladów zabójstwa. W kontakcie z Łukaszem B. był także Rene P., który w momencie dokonywania zbrodni był w podróży w interesach, co miało stanowić jego alibi.

Oskarżeni w toku śledztwa nie przyznali się do popełnienia zarzucanej im zbrodni. W wyjaśnieniach Rene P. stwierdził, że z zabójstwem żony nie miał nic wspólnego. Zbigniew M. miał powiedzieć, że Rene P. poprosił go o znalezienie osoby, która jedynie nastraszy kobietę, a Łukasz B. stwierdzić, iż nie miał zamiaru zabić kobiety, a do jej śmierci doszło przypadkowo i to w obronie własnej, bo ta zaatakowała go nożem.

Rene P. jest obywatelem Holandii, wspólnie z żoną prowadzili przedsiębiorstwo rolne w Janowicach. Pozostali oskarżeni to mieszkańcy pobliskich miejscowości.

Z ustaleń śledztwa wynika, że motywem dokonanej zbrodni mogły być nieporozumienia pomiędzy małżonkami P.

Za zlecenie oraz dokonanie zabójstwa grozi kara od 8 lat pozbawienia wolności, kara 25 lat więzienia albo dożywocie.

Rene P. usłyszał zarzut zabójstwa żony 23 maja 2019 r., dzień po znalezieniu jej zwłok. 24 maja został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Sąd nie uwzględnił zażalenia obrony podejrzanego na stosowany wobec niego areszt, który został mu następnie przedłużony.

Pod koniec czerwca 2019 r., w związku ze sprawą, policja zatrzymała Łukasza B. i Zbigniewa M. Usłyszeli oni zarzut zabójstwa Barbary P. Sąd Rejonowy w Słupsku, przychylając się do wniosku prokuratury, zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny tymczasowy areszt, który był następnie przedłużany.

Barbara P. zaginęła 21 maja. W jej poszukiwaniach brało udział m.in. kilkudziesięciu policjantów. Jej ciało odnaleziono wieczorem, 22 maja, niedaleko Pogorszewa, wsi sąsiadującej z Janowicami.

PAP/od