Tak wygląda urządzenie do wykrywania koronawirusa, które trafiło do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie | Źródło: Mateusz Iżakowski, rzecznik Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie
Maszyna ma być uruchomiona w ciągu kilku dni. Będzie mogła wykonywać do 96 testów jednocześnie. Pacjenci dowiedzą się, czy zakazili się koronawirusem w zaledwie cztery godziny.

Mateusz Iżakowski, rzecznik Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitalu Zespolonego w Szczecinie, w którym działa takie samo urządzenie, wyjaśnia, że badanie nazywane jest testem PCR i jest dość skomplikowane: - Pobrane od pacjentów wymazy umieszcza się w tej maszynie. Poddawane są one testom molekularnym metodą amplifikacji kwasu nukleinowego. Badanie wykrywa RNA wirusa. Upraszczając - próbki, w których jest koronawirus świecą. To na razie jedyna zalecana przez Światową Organizację Zdrowia metoda w wykrywaniu infekcji wirusowej SARS-CoV-2.

Dr Jacek Wróblewski, ordynator oddziału zakaźnego koszalińskiego szpitala podkreślił, że urządzenie do wykrywania koronawirusa jest niezbędne w pracy lecznicy: - Czas oczekiwania na wyniki próbek ulegnie znacznemu zmniejszeniu, nawet do kilku godzin. Pewne decyzje w lecznicy zapadać będą więc dużo szybciej, a wykonane badania udrożnią system pomocy chorym. Dzięki temu będziemy mogli leczyć pacjentów, których terapia niezwiązana z koronawirusem, została zawieszona przez pandemię.

Koszaliński szpital nie poniósł żadnych wydatków związanych z zakupem zarówno sprzętu, jak i materiałów zużywalnych (m.in. testów, odczynników i zestawów do izolacji). Aparaturę i testy przekazało Ministerstwo Zdrowia.

Dostarczenie sprzętu i materiału do badań na koronawirusa dla koszalińskiego szpitala jest efektem starań m.in. wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Pawła Szefernakera oraz wiceprzewodniczącego sejmowej komisji zdrowia Czesława Hoca.

- Cieszę się, że udało się pozyskać ten sprzęt, zwłaszcza w obecnej trudnej sytuacji na rynku medycznym, na którą wpływ ma m.in. embargo na wywóz sprzętu ze Stanów Zjednoczonych - powiedział kilka dni temu na naszej antenie Paweł Szefernaker.

Piotr Jedliński, prezydent Koszalina podkreślił kilka dni temu, że pozyskanie sprzętu to efekt ponadpartyjnej współpracy w ważnych sprawach dla regionu: - Cieszę się, że minister Paweł Szefernaker i poseł Czesław Hoc pomogli w załatwieniu tej maszyny. To ogromnie ważne, bo otwarte są m.in. żłobki i przedszkola. Ta aparatura podniesie poziom naszego bezpieczeństwa i poprawi pracę szpitala. To też wsparcie dla osób objętych kwarantanną.

W powiecie koszalińskim i w Koszalinie stwierdzono dotychczas 149 zakażeń koronawirusem.

red./rż/ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

materiał Aleksandry Kupczyk