fot. prk24.pl
Mężczyzna, który w ubiegłą niedzielę zawiadomił policję o ataku nożownika, zmyślił całą historię.

Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że podczas spaceru z psem podszedł do niego nieznany mu mężczyzna i bez żadnej przyczyny ugodził go nożem.

Pokrzywdzony został przewieziony karetką do szpitala. Jego życie nie było zagrożone, a rana nie była głęboka. W trakcie rozpytania mężczyzna trzymał się swojej wersji wydarzeń.

Po dwóch dniach policjantom udało się ustalić, że mężczyzna kłamał. Okazało się, że mężczyzna tego dnia pokłócił się z żoną i to ona w trakcie awantury chwyciła za nóż. Kobieta już usłyszała zarzuty. Mężczyzna również prawdopodobnie usłyszy zarzut składania fałszywych zeznań.

Policja przypomina, że zawiadamianie o zdarzeniach kryminalnych, które nie miały miejsca to przestępstwo. Tak samo jest ze składaniem fałszywych zeznań.

KMP Koszalin/iw