fot. ms.gov.pl
Prokuratura oskarżyła Pawła K. o naruszenie nietykalności cielesnej i spowodowanie obrażeń ciała. Podczas śledztwa oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

Do zdarzenia doszło w czerwcu minionego roku na oddziale ratunkowym koszalińskiego szpitala. Ratownik przywiózł pacjentkę w ciężkim stanie, po czym popchnął znajdującego się wówczas na oddziale lekarza. Ten z kolei odepchnął ratownika i doszło między nimi do sprzeczki.

Do dyrekcji szpitala wojewódzkiego wpłynęły anonimowe sygnały o rzekomym molestowaniu seksualnym i stosowaniu przemocy przez lekarza na oddziale. Władze szpitala podjęły działania wyjaśniające. Rzecznik szpitala Cezar Sołowij powiedział, że zarzuty nie znalazły potwierdzenia. Komisarz Monika Kosiec powiedziała, że anonimy wpłynęły także do policji oraz że sprawa została przekazana do prokuratury.

Wcześniej, w październiku minionego roku śledczy umorzyli postępowanie w związku z podobnymi anonimowymi zarzutami wobec lekarza. Mężczyzna nadal pracuje w szpitalu. Grozi mu do trzech lat więzienia.

ak/iw