fot. wzp.pl
Mężczyzna przebywał we Włoszech, a kobieta wróciła z Izraela. Wywiad epidemiologiczny jest ujemny, a stan pacjentów dobry. Od chorych pobrano próbki do badań dotyczących obecności wirusa.

Za kilka dni będzie wiadomo, czy pacjenci, którzy trafił do koszalińskiego szpitala są zarażeni koronawirusem. Ze względów bezpieczeństwa, do czasu otrzymania wyników badań i ustalenia przyczyn wywołania infekcji, kobieta i mężczyzna zostali umieszczeni w izolatce na oddziale obserwacyjno-zakaźnym.

- O zaistniałej sytuacji powiadomione zostały instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo sanitarno-epidemiologiczne i zarządzanie kryzysowe - powiedział Cezary Sołowij, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie.

Koszaliński szpital ograniczył odwiedziny osób z zewnątrz i wprowadził zakaz wjazdu prywatnych samochodów na teren szpitala. Chorymi zajmują się lekarze ubrani w ochronne kombinezony.

Wywołujący ostre zapalenie płuc koronawirus pojawił się w Chinach około 2 miesiące temu. Do tej pory odnotowano tam ponad 77 tysięcy przypadków zarażeń, a zmarło 2600 osób. Pozostałe przypadki na całym świecie stanowią niewielki ułamek liczby zarażonych w Chinach. Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega jednak, że trzeba przygotować się na pandemię.

Dotychczas w Polsce nie było informacji o zachorowaniach.

red./ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Cezary Sołowij, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie