od lewej: Adrian Adamowicz, Julia Stasiuk, Mirosław Pieńkowski, Filip Chmera, Krzysztof Pajewski (fot. Radosław Żmudziński)
Podopieczni Krzysztofa Pajewskiego przywieźli z mistrzostw Europy juniorów, które odbyły się w węgierskim Gyor, dwa złote medale. Julia Stasiuk wywalczyła złoty krążek w formule Kick Light (65 kg, kadet), a Filip Chmera - w formule Light Contact (94 kg, junior).

To nie jest pierwszy sukces koszalińskich kickbokserów  Rok temu we włoskim Lido di Jesolo Julia Stasiuk zdobyła dwa medale - srebrny i brązowy. Filip Chmera przywiózł brązowy medal.

- Minęło trzydzieści lat od mojego sukcesu na Węgrzech. Teraz moi zawodnicy zdobywają mistrzostwo Europy, także na Węgrzech. Jestem z nich bardzo dumny - powiedział Krzysztof Pajewski, szkoleniowiec Koszalińskiego Klubu Taekwondo „BAŁTYK”.

- Przez ten rok wiele się zmieniło. Bardzo dużo trenowaliśmy. Jak widać, przełożyło się to na te medale. Po tylu walkach byłam zmęczona, ale też zdeterminowana, by zwyciężać. Rok temu wygrałam z Greczynką na mistrzostwach świata. Wiedziałam, że chciała się na mnie odegrać - zaznaczyła Julia Stasiuk.

- Walka finałowa w Gyor, z reprezentantem Węgier, nie należała do łatwych. Miałem z tyłu głowy, że jesteśmy u nich. Wszystko jednak poszło po naszej myśli. Plan, który trener „wgrywał” mi, został zrealizowany. Postawiłem wszystko na jedną kartę - dodał Filip Chmera.

Kickboxing nie jest sportem olimpijskim. Marzeniem koszalińskich sportowców jest jednak wystąpienie na tej, najważniejszej dla sportowca, imprezie. Są plany, by za pięć lat ta dyscyplina sportu pojawiła się na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

red./rż

Posłuchaj

rozmowa Mirosława Pieńkowskiego z Krzysztofem Pajewskim, Julią Stasiuk i Filipem Chmerą