fot. Krzysztof Klinkosz
Najwięcej pracy mieli kołobrzescy strażacy - mieli prawie 140 zgłoszeń. Interwencje - to wypompowywanie wody z zalanych ulic, piwnic i garaży. To również usuwanie powalonych drzew i konarów, tarasujących drogi. W Sianożętach od uderzenia pioruna zapalił się domek kempingowy.

Jak podkreśla kapitan Krzysztof Azierski z kołobrzeskiej Straży Pożarnej na szczęście w wyniku burzy nikt nie ucierpiał.

W okolicach Koszalina i Mielna strażacy również mieli sporo pracy. Wypompowywali wodę i usuwali powalone drzewa. Gasili też pożar budynku gospodarczego w Starych Bielicach, który po uderzeniu pioruna błyskawicznie zajął się ogniem i spłonął. W Kretominie po zawaleniu ściany strażacy zabezpieczyli pustostan, gdy woda podmyła fundamenty. W Dobrem od uderzenia pioruna spaliła się instalacja elektryczna domu. Deszcz zalał też posesje i ulice w Świdwinie i okolicy. Spokojniej było w rejonie słupskim. Jedyne zgłoszenia dotyczyły Bytowa i Człuchowa.

ik/jr

zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)
zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)
zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)
zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)
zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)
zalane ulice w Kołobrzegu (fot. Krzysztof Klinkosz)

Posłuchaj

młodszy brygadier Piotr Skrzypiński ze straży pożarnej w Koszalinie
mieszkańcy kołobrzeskiej dzielnicy Ogrody