fot. Mateusz Sienkiewicz
Do faktur z Komunikacji Miejskiej za przerwy w kursowaniu statków oraz z Samorządowej Agencji Promocji i Kultury za przygotowanie terenu, doszła kolejna. Tym razem od przedsiębiorcy, który dzierżawi restauracje w zamku oraz pub i twierdzi, że sierpniowa wizyta prezydenta zmusiła go do zamknięcia obu lokali na dwa dni.

- Jedyną fakturą jaką zamierzamy opłacić jest ta wystawiona przez Samorządową Agencję Promocji i Kultury, choć i ona jest teraz weryfikowana. Nie ma mowy o uregulowaniu noty opiewającej na ponad 7 tys. zł wystawionej przez właściciela pubu i restauracji mieszczących się w zamku. Przedsiębiorca zasugerował, że przez wizytę pana prezydenta był zmuszony zamknąć punkty na dwa dni. Nie jest to prawdą, bowiem nikt nie wydał takiego rozporządzenia. Wystosowaliśmy natomiast komunikat, aby już w dniu poprzedzającym wizytę głowy państwa w naszym mieście, czyli w czwartek 11 lipca od godziny 18:00, nie parkować aut w pobliżu szczecineckiego zamku. Prawdą również jest, że odpowiednio wcześniej, na potrzebę wizyty, usunięto krzesła i stoły z restauracyjnego tarasu. Nikt jednak nie żądał zamknięcia restauracji. Służby Ochrony Państwa rozpoczęły czynności na obiektach, o których mówimy na trzy godziny przed spotkaniem z panem prezydentem - powiedział Piotr Rozmus, rzecznik starostwa.

Zapytani przez nas szczecineccy parlamentarzyści są zgodni - to skandaliczne i przykre. Większość komentatorów stwierdza wprost - walka partyjna staje się ważniejsza niż wizerunek miasta.

Zapraszamy do wysłuchania materiału Arkadiusza Wilmana.

aw/iszczecinek.pl/ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Faktury za wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Szczecinku - materiał Akardiusza Wilmana