fot. archiwum PRK
Poseł Nowoczesnej był gościem porannego „Studia Bałtyk”. W rozmowie z Anną Popławską odniósł się do trudnej sytuacji szczecineckiego szpitala. Mówił również o tym, dlaczego zdecydował się dołączyć do klubu parlamentarnego PSL-Koalicja Polska.

- Wciąż jestem członkiem Nowoczesnej, ale znajduję się w klubie parlamentarnym PSL-Koalicja Polska. Zdecydowałem się tam dołączyć, ponieważ - jak powiedział lider PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz - każdy ma wolną rękę, jeżeli chodzi o światopogląd. Tak było też w Nowoczesnej - powiedział Radosław Lubczyk.

Parlamentarzysta skomentował także trudną sytuację szczecineckiego szpitala: - Strata w 2016 roku wyniosła dwa miliony, a na koniec 2018 roku - już dziewięć. Zawinił zarząd, który był tam cztery lata, i to z ramienia Platformy Obywatelskiej. Nie dawał sobie po prostu rady. Na szczęście nie zostało udzielone mu absolutorium, choć uważam, że wydarzyło się to o dwa lata za późno. Mam nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, w której będą z placowki odchodzili ludzie albo pojawi się komornik. Szpital musi istnieć. Powinny zostać te najważniejsze oddziały, czyli SOR, interna, ginekologia i położnictwo, pediatria, chirurga. Z kolei zabiegi specjalistyczne powinny być już wykonywane w szpitalach drugiej czy trzeciej referencji.

Więcej dowiedzieć się można z poniższej audycji.

red./rż

Czytaj więcej

Posłuchaj

Gość Studia Bałtyk: Radosław Lubczyk, poseł Nowoczesnej