fot. pixabay.com
„Wielka Pętla” startowała już w różnych miastach Europy. Tym razem pierwsze dwa etapy rozgrywane są w stolicy Belgii i Unii Europejskiej - w Brukseli. Przed 22. ekipami prawie 3,5 tysiąca kilometrów.

Pierwszy etap - 194 kilometry - wiedzie dookoła miasta, zahaczając o Charleroi. Czekają Walonia i Flamandia, a także legendarna wspinaczka na słynną ścianę Mur de Grammont. Start w Brukseli to ukłon w stronę legendarnego „Kanibala” - Eddy'ego Merckxa, który pięciokrotnie triumfował w wyścigu dookoła Francji, a 111 razy nosił żółtą koszulkę. Ten trykot w tym roku obchodzi setne urodziny.

Początek rywalizacji wygląda niczym wyścig dookoła Flandrii. A przed zawodnikami winnice Szampanii i Lotaryngia, stromizny Wogezów, alzackie pagórki, Burgundia i wulkany Owernii. Pomkną pod Pireneje, a skończą na alpejskich lodowcach w Tignes.

W wyścigu nie wystartuje jego czterokrotny zwycięzca, Brytyjczyk Chris Froome. Faworytami do końcowej wygranej są triumfator sprzed roku - Walijczyk Geraint Thomas (Team Ineos) oraz Włoch Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida).

Wśród 176 kolarzy na starcie stanie dwóch Polaków - Michał Kwiatkowski (Team Ineos) i Łukasz Wiśniowski (CCC Team).

Zakończenie liczącego 21 etapów wyścigu - 28 lipca na Polach Elizejskich w Paryżu.

IAR/aj