fot. pixabay.com
9-latka ma ranę szarpaną pośladka. Dostaje serię zastrzyków, bo nie wiadomo, czy zwierzę było szczepione.

Pies był na spacerze ze swoją właścicielką. Biegał po ulicy bez smyczy i kagańca. - Szłam ze sklepu. Pies zaatakował mnie od tyłu i ugryzł. Pani wzięła psa za obrożę i poszła. Ten pies był duży i czarny - mówiła poszkodowana Zuzia.

Matka dziewczynki o sprawie powiadomiła policję: - Zostawić 9-letnie dziecko na ulicy? Gdyby ta pani przyszła i przyprowadziła je, to nie zgłosiłabym sprawy na policję. Widziałabym wówczas zainteresowanie. A tu? Wzięła psa i poszła.

Policja szuka właścicielki psa. Kara dla kobiety uzależniona będzie od uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznała pogryziona 9-latka.

IAR/rż

Posłuchaj

poszkodowana Zuzia
mama dziewczynki