fot. pixabay.com
Jest najnowszy rozkład sił w Parlamencie Europejskim, ale są niewielkie różnice. Podział przygotowano na podstawie podliczonych głosów w siedmiu krajach - Chorwacji, na Cyprze, w Czechach, Finlandii, w Niemczech i na Słowacji, częściowych z 19 państw i wciąż prognoz wyborczych z dwóch - Irlandii i Wielkiej Brytanii. Frekwencja na ten moment to prawie 51 procent.

Potwierdzają się dane dotyczące frekwencji - oscylują wokół 51 procent i jest to najlepszy wynik od dwudziestu lat. Jeśli chodzi o podział miejsc w nowym Europarlamencie, to powiększyła się przewaga chadeków nad socjalistami w porównaniu z nocnymi danymi. Centroprawica na pierwszym miejscu - 180 miejsc, ale ze stratą ponad 30 mandatów w porównaniu z obecną kadencją. Druga jest centrolewica - 146 mandatów, czyli reprezentacja będzie uszczuplona prawie o 40 miejsc.

Na fali wznoszącej liberałowie i zieloni. Ci pierwsi, po przyłączeniu partii francuskiego prezydenta i polityków rumuńskich, będą mieć 109 europosłów, a mieli niecałe 70. Zieloni z niespodziewanie wysokim wynikiem - w tej kadencji mieli nieco ponad 52 mandaty, teraz mają ich o 17 więcej. Konserwatyści spadli z trzeciego na piąte miejsce - wstępne dane mówią, że będą mieć 59 europosłów, a mieli prawie 77.

Eurosceptycy będą w sumie mieć ponad 112 mandatów, ale w tej kadencji Parlamentu Europejskiego byli w sumie w dwóch różnych grupach. Najsłabszą frakcją będą komuniści - niecałe 40 miejsc.

IAR/rż