Do kołobrzeskiej rady miasta dotarło w środę pismo, w którym Prokuratura Krajowa informuje o przekazaniu do Prokuratury Rejonowej w Szczecinie sprawy ewentualnych nieprawidłowości w czasie wyborów samorządowych.

Jak już informowaliśmy w lutym, Maciej Bejnarowicz - przewodniczący komisji rewizyjnej rady miasta zawiadomił Prokuraturę Krajową o stwierdzonych przez komisję nieprawidłowościach w czasie wyborów samorządowych. Chodziło o nieuzasadnione dopisywanie wyborców do list wyborczych.

- W naszym zawiadomieniu wskazany jest konkretny urzędnik, który miał stwierdzać, że dana osoba zamieszkuje pod wskazanym przez nią adresem, a jednocześnie nie przeprowadzał wizji lokalnej w mieszkaniu. To istotne, bo często były to osoby związane z komitetem obecnej pani prezydent Kołobrzegu. Ponadto komisja rewizyjna podejrzewa, że część podpisów w rejestrze wyborców mogła zostać sfałszowana - powiedział Jacek Woźniak, przewodniczący rady miasta.

Dziś do rady miasta dotarło pismo, w którym Prokuratura Krajowa informuje o przekazaniu sprawy do Prokuratury Rejonowej w Szczecinie. Mirosław Tessikowski z zarządu powiatowego PO uważa, że decyzja Prokuratury Krajowej oznacza, że nie doszło do przestępstwa: - Odepchnięcie tego z powrotem do prokuratury rejonowej oznacza, że niespecjalnie można tutaj jakąś pieczeń, a szczególnie polityczną, upiec. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem, żadne postępowanie nie zostało wszczęte i nikomu nie postawiono zarzutów.

O tym, czy i która z podległych prokuraturze szczecińskiej prokuratur lub która komenda policji, będzie prowadzić sprawę na razie nie wiadomo.

Jarosław Banaś/ar

Posłuchaj

Jacek Woźniak, przewodniczący rady miasta
Mirosław Tessikowski z zarządu powiatowego PO