zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay.com)
Niedawno informowaliśmy o ustaleniach Najwyższej Izby Kontroli na temat kondycji polskich uzdrowisk. W materiale pojawiła się nieścisłość dotycząca Uzdrowiska Dąbki, która mogła sugerować, że firma nie używa naturalnych surowców.

Kontrolerzy pojawili się w szesnastu miejscowościach, gdzie sprawdzali, jak zakłady lecznictwa uzdrowiskowego wykorzystują naturalne surowce - pisaliśmy na naszej stronie internetowej prk24.pl. Wspomnieliśmy, że „w dwunastu przypadkach wykorzystywane były lecznicze zamienniki” i wskazaliśmy tu na Uzdrowisko Dąbki, które nie korzysta z własnych zasobów borowiny. Był to błędny skrót myślowy, który mógłby zasugerować, że w Uzdrowisku wykorzystywana jest borowina o złych właściwościach. A tego raport Najwyższej Izby Kontroli nie wykazał.

- Kontrola NIK dotyczyła metodyki wykonywania zabiegów, w szczególności czy był wykorzystywany surowiec naturalny i w odpowiednim stężeniu, a także czy u pacjentów przeprowadzono wymaganą ilość zabiegów z ich użyciem - informuje Sanatorium Uzdrowiskowe „DUKAT” Medical Spa sp. z o.o. w Dąbkach. I dodaje, że przepisy nie nakładają obowiązku świadczenia usług sanatoryjnych przy wykorzystaniu lokalnie wydobywanych surowców, dopuszczając ich sprowadzanie z innych uzdrowisk. - Oczywiście, pod warunkiem ich prawidłowego przechowywania i używania w odpowiednim stężeniu, do czego kontrolerzy nie mieli w przypadku Spółki jakichkolwiek zastrzeżeń.

Tymczasem firma niedługo zacznie korzystać z własnych zasobów zdrowotnych kopalin. - Z radością informujemy, że Gmina Darłowo rozpoczęła wydobycie własnej borowiny już w tamtym roku - podkreśla Justyna Urbanowicz-Żaczek, członek zarządu Spółki. - Jednocześnie pragniemy podkreślić, że Sanatorium Dukat w Dąbkach jest jednym z dwóch skontrolowanych zakładów przez NIK, w którym nie wykazano żadnych nieprawidłowości.

red./ar