fot. Mateusz Sienkiewicz
Specjalistyczny dron pomaga w łapaniu osób spalających odpady. Tylko w ciągu kilku dni strażnicy miejscy nałożyli już parę mandatów za spalanie śmieci w przydomowych kotłowniach.

Starszy inspektor Jarosław Dudek ze szczecineckiej straży miejskiej podkreśla, że prawie każdy nalot drona wyposażonego w mobilne laboratorium kończy się ukaraniem właściciela obiektu: - Właśnie w tym momencie kolega podleciał dronem do strugi dymu wydobywającego się z komina jednej z firm. Sonda wykazała, że spalane są tu niedozwolone rzeczy, takie jak: plastiki, lakierowane płyty, czy malowane drewno.

Podczas jednej z takich kontroli 200-złotowym mandatem ukarano przedsiębiorcę - pana Marka: - Dobrze, że takie kontrole są prowadzone i dobrze, że także wpadli do mnie, bo wyczulili mnie na pewne sprawy. Prawdopodobnie któryś z moich pracowników wrzucił do pieca malowaną deskę.

Dron, którego używają strażnicy miejscy w Szczecinku ma na swoim wyposażeniu także kamerę termowizyjną. Może być więc używany do poszukiwania zaginionych osób.

ms/ar

Posłuchaj

starszy inspektor Jarosław Dudek
przedsiębiorca ukarany mandatem za spalanie niedozwolonych materiałów