fot. Radosław Żmudziński
W pierwszy dzień świąt śniadanie zorganizował po raz kolejny społecznik, kawaler Orderu Uśmiechu, poseł Stefan Romecki.

Aby otrzymać upominki dla najmłodszych, Stefan Romecki na rowerze przemierzał kilometry, od przedsiębiorstwa do przedsiębiorstwa: - Było trudno, ale po raz kolejny koszalinianie, firmy i hurtownie zbierali m.in. słodycze do paczek. Jedna pani powiedziała, że mają dorosłe dzieci i wraz z mężem oraz swoją 85-letnią mamą postanowili wpłacić pieniądze na świąteczne śniadanie, w prezencie dla koszalinian. To jest piękne, że chcą się dzielić.

Stefan Romecki dodał, że przyszły również osoby, którym poprawiła się sytuacja finansowa, ale dla nich najważniejsze są radość i uśmiech dzieci: - Zdarza się, że mamy mówią, iż już nie muszą przychodzić, ale dzieci chcą tego, ponieważ jest m.in. Mikołaj. W paczkach są słodycze, owoce czy też zabawki. Będzie bardzo radośnie - to jest dla mnie największa nagroda za tę działalność.

Do wspólnego posiłku zasiedli biedni, potrzebujący wsparcia, samotni oraz poszukujący wspólnoty: - Przyszłam z córką i wnukami. Jest miło oraz sympatycznie. Warto tutaj spędzić czas, można poczuć się jak w rodzinie.

Dorośli otrzymali paczki z jedzeniem, dzieci - upominki m.in. od Polskiego Radia Koszalin. W przygotowaniu śniadania pomagało wielu wolontariuszy oraz harcerzy: - Wszystko pakowałyśmy, roznosiłyśmy i ustawiałyśmy. Jesteśmy tutaj co roku, by pomagać i rozdawać dzieciom prezenty. 

Świąteczne śniadania odbywają się od niemal dwudziestu lat.

ak/ap/rż/aj

fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński
fot. Radosław Żmudziński

Posłuchaj

Stefan Romecki o osobach, które przybyły na świąteczne śniadanie
Stefan Romecki o przygotowywaniu paczek
Do wspólnego posiłku zasiedli m.in. biedni i samotni.
wolontariusze o świątecznym śniadaniu