fot. youtube.com/printscreen
W rozmowie z Anną Popławską politolog ocenił m.in. łączenie sił przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną.

Przypomnijmy, że wczoraj w Sejmie powstał nowy klub Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. W skład tego klubu, oprócz posłów PO, weszła grupa posłów Nowoczesnej z Kamilą Gasiuk-Pihowicz oraz Piotrem Misiło, który wcześniej został z klubu Nowoczesna usunięty i krótko był posłem niezrzeszonym. W klubie Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska jest w sumie osiem nowych osób spoza PO.

- To, co wydarzyło się wczoraj, to powrót do źródeł, powrót do matki - partii Platformy Obywatelskiej. Przyczyny, dla których część wyborców i polityków stworzyło partię protestu wobec PO już nie istnieją. Teraz nowym celem dla liberałów jest odzyskanie władzy. A system D’Hondta promuje jedność - ocenił prof. Kazimierz Kik. - Duża część wyborców wybrała Nowoczesną, ponieważ była zniesmaczona polityką Platformy Obywatelskiej. Ci wyborcy są dla PO straceni. Włączenie się Nowoczesnej do Platformy niewiele więc zmieni w układzie sił na scenie politycznej. Poparcie dla Platformy wzrośnie nieznacznie, ponieważ część elektoratu pójdzie do nowych sił, przede wszystkim do Biedronia - dodał.

red./IAR/ar

Posłuchaj

Gość Studia Bałtyk: prof. Kazimierz Kik, politolog (6.12.2018)