fot. Ryszard Bańka
Pod koniec października dzieci zostały umieszczone w dwóch rodzinach zastępczych, ponieważ sąd stwierdził, że rodzice nie są w stanie ich wychowywać.

Dziś szczecinecki sąd rozpatrywał wniosek rodziców o uchylenie tamtej decyzji i wyrażenie zgody na powrót dzieci do domu. Rozprawa była niejawna.

Po prawie godzinnym posiedzeniu sądu wydano postanowienie. Rodzice dzieci szybko opuścili salę rozpraw i nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami. Ich pełnomocnik, Kazimierz Adamczyk wydał krótkie oświadczenie: - Sąd nie uwzględnił naszego wniosku. Rozważamy złożenie zażalenia. Nic więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica zawodowa.

Więcej informacji udzielił wspierający rodziców Tomasz Kadłubowski, prezes Fundacji Prawa Dzieci: - Rodzice na pewno mają dużo do zrobienia. Sąd przeprowadzi szereg czynności wyjaśniających. Będziemy współpracować z rodzicami oraz ich aktywizować w różnych aspektach - zawodowo i społecznie, żeby te dzieci mogły wrócić do rodziny. Sąd stara się być przychylnym dla rodziców i postanowił, że dzieci zostaną umieszczone w rodzinie zastępczej ze Szczecinka.

Radca prawny oraz prezes fundacji nie zdradzili motywów działania sądu.

rb/rż

Czytaj więcej

Posłuchaj

Tomasz Kadłubowski, prezes Fundacji Prawa Dzieci
Kazimierz Adamczyk, pełnomocnik rodziców