fot. facebook.com/pg/FIVB.InternationalVolleyballFederation
Polscy siatkarze pokonali Serbię 3:0 (28:26, 28:26, 25:22) w meczu trzeciej fazy grupowej mistrzostw świata we Włoszech i Bułgarii. Podopieczni Vitala Heynena muszą urwać Włochom seta, aby znaleźć się w najlepszej czwórce świata.

- Najważniejsze jest zwycięstwo, które przybliżyło nas do półfinału. Jesteśmy zgranym i lubiącym się gronem, co widać było także na boisku. Nie popadajmy jeszcze w huraoptymizm, gramy z gospodarzami turnieju. Mam nadzieję, że po tych „suchych latach” w polskiej siatkówce, przyjdzie czas na dobry wynik – powiedział środkowy Mateusz Bieniek.

Atakujący Bartosz Kurek był zadowolony ze zwycięstwa. Dodał również, że teraz trzeba skupić się  na spotkaniu z reprezentacją Włoch, która jest jednocześnie współgospodarzem turnieju: - Dobry mecz naszej drużyny, jednak powinniśmy o tym szybko zapomnieć i skoncentrować się na trudnej przeprawie z Włochami. Wiedzieliśmy, że Serbowie dadzą nam jedną szansę, którą musimy wykorzystać. Cieszymy się z tego zwycięstwa, ale wiele pracy jest jeszcze przed nami.

Z atakującym reprezentacji polski zgodził się reprezentacyjny kolega, przyjmujący Artur Szalpuk: - Zwycięstwo 3:0 jest krokiem do znalezienia się w półfinale. Musimy jednak wygrać seta z Włochami. To będzie trudny mecz, bowiem oni będą walczyć do ostatniej kropli krwi.

Reprezentacja Włoch, by awansować do półfinałów, musi pokonać teraz podopiecznych Vitala Heynena 3:0, i to z różnicą co najmniej piętnastu małych punktów.

Mecz Polska - Włochy dzisiaj o 21.15.

IAR/rż

Posłuchaj

Artur Szalpuk, przyjmujący
Bartosz Kurek, atakujący
Mateusz Bieniek, środkowy