fot. IAR/Łukasz Kowalski
Znakomity trębacz został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Paweł Lewandowski odczytał list od Piotr Glińskiego, w którym minister kultury podkreślił, że Stańko był "jednym z najwybitniejszych twórców kultury polskiej, wielkim artystą światowego formatu, uznanym i podziwianym od lat 60. XX wieku".

Szef resortu kultury przypomniał, że Stańko zadebiutował jako lider z zespołem Jazz Darings w roku 1962, a w 1966 r. nagrał z kwintetem Krzysztofa Komedy - jak określił - kultową płytę "Astigmatic".

"Tomasz Stańko, wielki improwizator, instrumentalista, kompozytor, lider, artysta łączący wiele gatunków sztuki swoją muzyką, albo też samą intencją artystyczną, pozostawia po sobie pustkę nie do zapełnienia. Na szczęście pozostaje z nami jego przejmujący, inspirujący jazz, czyniący nas lepszymi" - podkreślił w liście Gliński.

Tomasz Stańko nagrał około czterdziestu autorskich płyt, koncertował na całym świecie.

Muzyk zmarł 29 lipca w warszawskim szpitalu onkologicznym na Ursynowie. Miał 76 lat. Od miesięcy chorował na raka płuc.

Tomasz Stańko był nie tylko trębaczem, ale także kompozytorem i aranżerem. Jego Kwintet z lat 1968-73 został uznany za jedną z najlepszych formacji w historii polskiego jazzu. Komponował również muzykę filmową. Był wielokrotnie nagradzany, między innymi Europejską Nagroda Jazzową.

IAR/ez