fot. pixabay.com
W wakacje zgłaszanych jest ponad 2 tysiące zaginięć nieletnich. Młodsze dzieci gubią się na plażach i w innych, zatłoczonych miejscach. W przypadku nastolatków, najczęściej zaginięcia mają związek z ucieczkami z domu.

Jak podkreśla podkomisarz Dawid Marciniak z Komendy Głównej Policji, każde zaginięcie trzeba jak najszybciej zgłosić, podając jak najwięcej szczegółów. To ułatwi poszukiwania. - Obalamy mit 24 czy 48 godzin. Nie ma żadnej granicy, która by mówiła, że wcześniej nie można przyjść na policję, by zgłosić zaginięcie dziecka. Rodzice powinni przyjść jak najszybciej, jeśli tylko podejrzewają, że mogło coś się wydarzyć. Apelujemy też o szczerość, bo czasem rodzice nie mówią nam na przykład, czy doszło do przemocy domowej, albo że zaginięcie może mieć związek z narkotykami - dodaje podkomisarz Dawid Marciniak.

Policjanci apelują także, by nie pozostawiać bez opieki najmłodszych dzieci, zwłaszcza w zatłoczonych miejscach. Warto też zaopatrzyć je w numer telefonu. Policyjne patrole rozdają na plażach specjalne opaski do przyklejenia na rękę, na których można taki numer zapisać. - Można też kartkę z numerem do rodziców włożyć dziecku do buta, albo przyczepić jako przypinkę do spodni - radzi podkomisarz Dawid Marciniak.

Kiedy już dojdzie do zaginięcia, z pomocą mogą przyjść nowoczesne technologie - na przykład darmowa aplikacja stworzona przez dwójkę rodziców - Marcina Lorycha i Annę Błaszczyk. Jak przyznają, pomysł podsunęło samo życie. - Byliśmy na wakacjach na Wyspach Kanaryjskich i zaginęła nam córeczka. Znaleźliśmy ją dopiero po kwadransie. Wtedy pojawił się pomysł, by stworzyć aplikację - tłumaczy Anna Błaszczyk.

W aplikacji można zaznaczyć, kogo lub co chcemy chronić - dziecko, bagaż, psa, czy może samochód. W przypadku zguby wysyłamy wiadomość do wszystkich użytkowników aplikacji. - Jeżeli dostajemy alert, oznacza to, że gdzieś w naszej okolicy zaistniało takie zdarzenie. Przy dużym prawdopodobieństwie, jak będzie nas dużo, dostrzeżemy osobę lub rzecz, która została zgubiona i możemy poinformować o tym osobę, która ten alert zgłosiła - tłumaczy Marcin Lorych.

Policja podkreśla jednak, że najlepszym sposobem na uniknięcie takich sytuacji jest zapobieganie im, czujność oraz rozwaga.

IAR/ar