fot. laczynaspilka.pl
Reprezentacja Polski w piłce nożnej podejmie dziś wieczorem na Stadionie Narodowym Litwę. Będzie to ostatni mecz towarzyski przed mundialem. Już jutro biało-czerwoni wylatują do bazy w Soczi.

Adam Nawałka przekonywał wczoraj podczas konferencji prasowej, że jego piłkarze będą dziś w lepszej dyspozycji niż podczas spotkania z Chile. Jego zdaniem jest ważne, by żaden z zawodników nie złapał kontuzji. Podkreślał jednak, że nie będzie Litwinów prosił o ulgowe traktowanie.

"Nigdy nie ma czegoś takiego, żeby prosić kogoś o to, by grał delikatnie i subtelnie. To jest piłka nożna, to jest sport i rywalizacja. Każdy walczy o swoje i na to trzeba być przygotowanym. Takie mecze są bardzo trudne, poziom emocji jest bardzo duży" - mówił Adam Nawałka.

Równocześnie ważą się losy ważnego obrońcy reprezentacji, Kamila Glika. Dziś weźmie udział w testach funkcjonalnych przy obecności lekarza. Po nich ma zapaść ostateczna decyzja, czy będzie mógł polecieć do Rosji.

Kamil Glik doznał kontuzji barku podczas podczas zgrupowania w Arłamowie. Pojawiały się głosy, że uraz może wykluczyć go z gry na mundialu. Wczoraj w rozmowie z TVP Kamil Glik przekonywał jednak, że jest dobrej myśli. "Sytuacja mocno się zmieniła, wygląda o wiele lepiej, mogę normalnie funkcjonować. Mam nadzieję, że już za kilka dni wejdę w pełny trening z drużyną i będę do dyspozycji trenera" - mówił obrońca polskiej reprezentacji.

Pierwszy mecz na mistrzostwach świata Polska rozegra 19 czerwca. Biało-czerwoni zmierzą się z Senegalem.

IAR/ez

Kto wygra mecz? | Źródło: Małgorzata Durska, Adam Iwaszkiewicz