fot. Rafał Szymański
Bez głośnych protestów, trąbek i transparentów około 20 członków Stowarzyszenia Gmina Jest Nasza udało się dzisiaj do siedziby Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku.

Protestujący od SKO oczekują stwierdzenia, iż budowa prowadzona była niezgodnie z prawem. Na razie SKO, zgodnie z przepisami, ustala strony sporu.

- Poprosiliśmy też niezależnego eksperta o opinię w sprawie emisji zanieczyszczeń i wpływie budowy na środowisko. Czekamy na nią - mówi Przemysław Szuwalski, prezes SKO ze Słupska.

Opinia ma być znana do 18 czerwca. Wtedy członkowie stowarzyszenia mają zostać poinformowani o rezultatach badań, a następnie o uznaniu stron sporu.

- Musimy być cierpliwi. Jesteśmy dobrej myśli, że to postępowanie jak najszybciej się zakończy - mówi Piotr Panek, członek Stowarzyszenia Gmina Jest Nasza.

Mieszkańcy podsłupskiego Włynkówka i okolicznych miejscowości protestują od początku roku. Boją się, że powstanie fabryki zmusi ich do życia w wydobywającym się z przetwórni fetorze. Wojewoda pomorski uchylił pozwolenie na jej budowę, ale teraz trzeba czekać na decyzję SKO.

rsz/ar

Czytaj więcej

Posłuchaj

Przemysław Szuwalski, prezes SKO ze Słupska
Piotr Panek, członek Stowarzyszenia Gmina Jest Nasza