fot. Rafał Szymański
Uczestnicy II Biegu Charytatywnego z Nadzieją mieli do pokonania 5 km. Dochód z imprezy wesprze działanie najstarszej i największej słupskiej fundacji charytatywnej - Fundacji Nadzieja.

Fundacja zbiera pieniądze m.in. na nowe ogrodzenie.

- Ogrodzenie, które mamy teraz jest bardzo stare. Musimy też wymienić bramę. Chcielibyśmy zbudować także kryty padok, by zajęcia w taką pogodę jak dzisiejsza były bardziej komfortowe - mówi Małgorzata Wolska, szefowa fundacji.

W zmaganiach uczestniczyło 300 osób, które mimo gorąca, duchoty i wysokiej temperatury, przyszły na stadion 650-lecia przy ul. Madalińskiego, gdzie był start. Potem trasa wiodła do Lasku Północnego i wracała na stadion.

Wśród mężczyzn wygrał Paweł Piotraschke z Lęborka, a wśród pań - Lucyna Kuklińska-Nurkowska z Ustki.

Fundacja Nadzieja zajmuje się dziećmi dotkniętymi porażeniem mózgowym i poszkodowanymi w wypadkach samochodowych. Część zajęć rehabilitacyjnych prowadzona jest z wykorzystaniem koni.

rsz/ar

fot. Rafał Szymański

Posłuchaj

Małgorzata Wolska, szefowa fundacji Nadzieja
uczestnicy biegu