fot. mw.mil.pl
Jacht motorowy wyłowił z morza i przywiózł do portu minę ćwiczebną. Teren kapitanatu ogrodzono. Wezwano policję, straż pożarną i saperów.

Miną zajął się patrol saperski z Lęborka.

- Mina była w środku pusta. Najprawdopodobniej była to wersja szkoleniowa. Zabezpieczyliśmy ją i wywieźliśmy z kapitanatu - mówi kapitan Piotr Spólny, oficer prasowy 7. Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku.

Głębinowa, szkoleniowa mina lotnicza z lat 70. ubiegłego wieku trafiła na poligon 7. Brygady Obrony Wybrzeża.

red./ar

Posłuchaj

kapitan Piotr Spólny, oficer prasowy 7. Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku